"Kroki prawne zostają podjęte". Janniger przemówił: Dziennikarz i politycy PO staną przed sądem

Edmund Janniger oznajmił, że podjął kroki prawne wobec dziennikarza Onetu Andrzeja Stankiewicza i polityków PO. Chodzi o niedawne publikacje na temat PFN, jej powiązań z amerykańską firmą PR-ową i wydatkami na Jannigera.

Portal Onet opublikował tekst wskazujący na powiązania Polskiej Fundacji Narodowej z amerykańską firmą PR-ową White House Writers Group (WHWG). Jak dotąd PFN zapłaciła WHWG za różnego rodzaju usługi niemal siedem milionów dolarów.

Jednak jak ustalił Onet, na liście wydatków WHWG można znaleźć takie związane z Edmundem Jannigerem, byłym asystentem Antoniego Mascierewicza.

Za przelot do USA i zakwaterowanie Jannigera PFN zapłaciła w maju 6 tys. 284 dolary, czyli niemal 25 tys. zł. Hotel kosztował ponad tysiąc dolarów (niemal 4 tys. zł), a bilet lotniczy - 5 tys. 280 dolarów (ponad 20 tys. zł)

- opisywał wówczas Onet. O ile Janniger nie odniósł się do tych zarzutów, tak kancelaria prawna przez niego wynajęta już tak. Jego adwokat zaznaczał, że Janniger towarzyszył tam Macierewiczowi i na konferencji byli "w ramach obowiązków służbowych".

>>> O sprawie Jannigera mówił w Gazeta.pl jeden z polityków PO. Co go zastanowiło?

Zobacz wideo

Janniger odgraża się politykom PO i autorowi tekstu. "Kroki prawne zostają podjęte"

Ostatecznie jednak Edmund Janniger zabrał głos, ale na Twitterze, a zaczął od wytknięcia krytykującym go polityków PO sprawę wydatków na spotkania w "Sowie i przyjaciołach".

Od lat wrogów Antoniego Macierewicza drażni moja współpraca z nim, bo m. in. dzięki publikacjom w Newsmax, jednym z najbardziej opiniotwórczych portali w USA, pokazuję, co naprawdę dzieje się w Polsce i jaki jest dorobek A. Macierewicza

- napisał Janniger, a na koniec zadeklarował:

Za kłamstwa i oszczerstwa A. Stankiewicz (autor tekstu Onetu - red.) oraz politycy PO staną przed sądem, kroki prawne zostają podjęte.