Tadeusz Rydzyk skarcił wiernych w czasie urodzin Radia Maryja. "Proszę o absolutną ciszę!"

Gdy Tadeusz Rydzyk po raz pierwszy wyszedł na scenę podczas urodzin Radia Maryja, na widowni zapanowało poruszenie. To spotkało się ze zdecydowaną reakcją założyciela rozgłośni. - Proszę o absolutną ciszę. Teraz jest modlitwa! - mówił ze sceny, upominając wiernych.

W sobotę w Toruniu odbyły się 28. urodziny Radia Maryja. Jak opisywaliśmy, na uroczystości tłumnie pojawili się politycy Prawa i Sprawiedliwości. Obecni byli m.in. wicepremier Jacek Sasin, minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro, europosłanka PiS Beata Kempa, były szef MON i obecny poseł PiS Antoni Macierewicz, poseł PiS Jarosław Zieliński a także minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. Ten ostatni odczytał list od Jarosława Kaczyńskiego, który "dziękował Bogu za dar, jakim jest osoba czcigodnego ojca Tadeusza Rydzyka".

Czytaj więcej: Błaszczak odczytał list od Kaczyńskiego. "Dziękujemy Bogu za ojca Tadeusza Rydzyka"

 Urodziny Radia Maryja. Rydzyk skarcił rozentuzjazmowanych wiernych. "Proszę o ciszę!"

Urodziny Radia Maryja zorganizowano w Arenie Toruń, hali widowiskowo-sportowej przy ul. Bema w Toruniu. Choć uroczystości rozpoczęły się po godzinie 12, na miejsce od rana zjeżdżali sympatycy rozgłośni z całej Polski. Centralnym punktem obchodów była msza święta, w której uczestniczył Tadeusz Rydzyk.

Dyrektor radia wyszedł na scenę po kilkunastu minutach od rozpoczęcia uroczystości. Zaczął uczestnictwo w obchodach od poprowadzenia modlitwy różańcowej. Jego obecność wywołała poruszenie wśród wiernych, za co wyraźnie zdenerwowany Rydzyk postanowił ich skarcić.

Bardzo proszę o absolutną ciszę. Teraz jest modlitwa. Proszę o absolutną ciszę, teraz ta arena jest Kościołem. W centrum jest najświętszy sakrament
Jeśli macie Państwo coś zakomunikować sobie ważnego, to szeptem. Jesteśmy ludźmi wierzącymi i dajmy tego świadectwo. Przekazujcie to sobie nawzajem

- mówił, napominając wiernych.

Rydzyk w trakcie obchodów powitał też duchownych, wśród których był m.in. abp. Wacław Depo oraz abp. Sławoj Leszek Głódź, o którym w ostatnim czasie było głośno za sprawą zarzutów dotyczących oskarżeń o mobbing i wieloletnie poniżanie, które wystosowała przeciwko niemu grupa księży (według relacji księży Głódź zwracał się do nich słowami: "Jesteś g***o", "jak przytyjesz, wyp***olę cię"). 

- Tutaj mocne oklaski. (...) Sławoju Leszku Głódziu, nie przejmuj się, niech o tobie mówią! Byle nazwiska nie przekręcali, Alleluja i do przodu - mówił Rydzyk, cytowany przez "SE". - Widzicie co się dzieje. Zgadzacie się na to, by biskupów tak poniewierali towarzysze z TVN-u czy z jakichś innych? Księża i wierni powinni stanąć przy swoich biskupach. Myślę też o abp. Jędraszewskim z Krakowa - dodał.