"Konspirowana" wizyta Morawieckiego w TK? Sędzia pyta Przyłębską o "ośmieszanie" Trybunału

Sędzia Jarosław Wyrembak wystosował do Julii Przyłębskiej pismo, w którym pyta m.in. o nieformalną wizytę Mateusza Morawieckiego w Trybunale Konstytucyjnym i o namawianie do spotkania z Jarosławem Kaczyńskim. Prezes TK miała "wykorzystywać" pracowników swojego gabinetu do "konspiorwania" wizyty premiera.

We wtorek opisywaliśmy na Gazeta.pl posiedzenie senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji, na które przewodniczący senator Aleksander Pociej zaprosił prezes Trybunału Konstytucyjnego Julię Przyłębską i sędziego Jarosława Wyrembaka. Pociej uzasadniał to zaproszenie "doniesieniami o kłopotach i sporach w TK". Wyrembak wcześniej wysłał list do sędziów Trybunału, w którym stwierdził, że w sądzie dzieją się rzeczy "niedopuszczalne". Sędziowie nie przyszli na obrady.

Teraz TVN24 opublikowała list, który Wyrembak wysłał do Pocieja. Sędzia wyjaśnia, że nie stawił się na posiedzenie, bo "na obecnym etapie badania sprawy" chce, aby zarzuty dotyczące Przyłębskiej były "zamykane w oficjalnych dokumentach, składanych najpierw na ręce Pani Prezes".

Nieoficjalne spotkanie z Morawieckim w TK?

W dalszej części pisma skierowanego do przewodniczącego komisji Wyrembak przedstawia zapis swojego stanowiska z "części jawnej posiedzenia Zgromadzenia Ogólnego Trybunału Konstytucyjnego w dniu 26 listopada 2019 br." W stanowisku sędzia zadaje Julii Przyłębskiej szereg pytań. "Czy nie znajduje Pani Prezes nic niestosownego - nic ośmieszającego i kompromitującego Trybunał - w bardzo aktywnym wykorzystywaniu Pracowników gabinetu Pani Prezes do konspirowania nieformalnej wizyty Prezesa Rady Ministrów w Trybunale zwłaszcza przed Wiceprezesem Trybunału?" - brzmi jedno z nich, przytoczone przez TVN24.

>>> Joanna Mucha: Propozycje kandydatów PiS do TK miały przykryć Banasia

Zobacz wideo

Dalej Wyrembak pyta, czy Przyłębska nie "znajduje nic niestosownego" w namawianiu go do "udziału w spotkaniu z panem Jarosławem Kaczyńskim i składania donosów na wiceprezesa Trybunału". Według sędziego Przyłębska miała namawiać sędziów TK do podpisywania listów poparcia dla niej i "dyskredytowania wszelkich zarzutów podnoszonych wobec praktyk prezes".