Karczewski z willi przenosi się do "trzech malutkich pokoi". "Mam dużo książek, nie wiem, jak je pomieszczę"

Były marszałek Senatu przeprowadził się z willi przy ul. Parkowej. Jak mówił Stanisław Karczewski "Super Expressowi", teraz zamieszka na Powiślu, chociaż ma pewien problem. - Mam bardzo dużo książek i nie wiem, jak je tu teraz pomieszczę, chyba będe musiał je zawieźć do domu pod Radomiem - opisuje.

Nie tylko były marszałek Sejmu Marek Kuchciński zajmował luksusową willę - podobne lokum było do dyspozycji byłego już marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego. Po tym, jak opozycja zdobyła większość w izbie wyższej, a Karczewski został wicemarszałkiem, musiał opuścić willę przy ul. Parkowej w Warszawie.

Chodziło o lokum, które w przeszłości zajmowali m.in. szefowie rządu: Beata Szydło czy Donald Tusk. Ponieważ to Kancelaria Senatu wynajmowała mieszkanie Karczewskiemu za nieco ponad 5,6 tys. zł. Kancelaria Senatu podkreślała wówczas, że to dobre rozwiązanie, ponieważ "(...) środki na wynajem służbowego mieszkania trafiają z budżetu Kancelarii Senatu do budżetu KPRM (pozostają w kasie państwowej), ponadto SOP nie ponosi kosztów dodatkowej ochrony".

Na stanowisku marszałka Senatu Karczewskiego zastąpił Grodzki. To jego pierwsze przemówienie:

Zobacz wideo

Karczewski o "uciążliwych przeprowadzkach"

Wraz z utratą funkcji stało się jednak jasne, że Stanisław Karczewski opuści willę. W rozmowie z "Rzeczpospolitą" mówił jeszcze jakiś czas temu:

Politycy też są ludźmi. Każdy wie, jak uciążliwa jest wyprowadzka. Zapewniam, że nie jestem przyspawany ani do stanowiska, ani do gabinetu, ani do willi.

Były marszałek Senatu opuścił willę. "Mam dużo książek, nie wiem jak je pomieszczę"

Teraz, jak donosi "Super Express", mimo uciążliwości - Karczewski wyprowadził się z rządowej willi. Fotoreporterzy zrobili mu zdjęcia podczas wyprowadzki, gdy pakował walizki. Jak przekazał "SE" wicemarszałek Senatu, przenosi się na Powiśle, w lokum, w którym w przeszłości już mieszkał.

Trzy malutkie pokoje, mała kuchnia, mała łazienka i mały gabinet, kiedyś już tam mieszkałem. Mam bardzo dużo książek i nie wiem, jak je tu teraz pomieszczę, będę musiał chyba je zawieźć do domu w Przytyku pod Radomiem

- powiedział Stanisław Karczewski.

Więcej o: