PiS oczekuje dymisji Banasia. RMF: Prezes NIK-u jest w pracy, nigdzie się nie wybiera

Jak donosi RMF FM, po czwartkowej rozmowie z Jarosławem Kaczyńskim i Mariuszem Kamińskim Marian Banaś był bliski złożeniu dymisji. Jednak prezes NIK-u nie zrobił tego i, jak dowiedziało się radio, nie ma takiego zamiaru. W poniedziałek normalnie udał się do pracy.

W czwartek odbyła się rozmowa Mariana Banasia z Jarosławem Kaczyński i Mariuszem Kamińskim, po której politycy Prawa i Sprawiedliwości ogłosili, że oczekują jego dymisji. W piątek, podczas konferencji prasowej, premier Mateusz Morawiecki powiedział, że jeżeli prezes Najwyższej Izby Kontroli nie zrezygnuje z pełnionej funkcji, to PiS ma "plan B".

Jak podaje RMF FM, prezes NIK-u miał być już krok od złożenia dymisji. W piątek Banaś miał mieć już gotowy dokument, który kierowca wiózł do Sejmu, jednak Banaś go zawrócił.

Reporter RMF FM ustalił, że obecnie Marian Banaś nie ma zamiaru składać dymisji. Według doniesień stacji radiowej, prezes NIK-u jest w pracy, gdzie zwołał zebranie. Nie poinformował na nim współpracowników o ewentualnej rezygnacji ze stanowiska.

"Plan B" Mateusza Morawieckiego

Według "Rzeczpospolitej", "planem B", o którym mówił Morawiecki ma być uderzenie w spółki i fundację prowadzone przez syna Banasia w tej samej kamienicy, w której mieścił się hotel na godziny. To właśnie zainteresowanie służb synem prezesa NIK-u miało być jednym z głównych tematów czwartkowej rozmowy.

Afera Mariana Banasia

Marian Banaś był obiektem analiz przeprowadzanych przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Działania służb objęły okres 2015-2019, a jego majątek prześwietlano jeszcze w trakcie wybierania go na szefa NIK. Temat tej kontroli, rozpoczętej w kwietniu 2019 roku (był wówczas szefem KAS i wiceministrem finansów) powrócił po serii medialnych publikacji, podnoszących wątpliwości wokół majątku zebranego przez prezesa Najwyższej Izby Kontroli.

Marian Banaś zapewnia, że działał zgodnie z prawem. Złożył pozew cywilny przeciwko telewizji TVN i autorowi materiału, w którym domaga się przeprosin, sprostowania i zapłaty stosownej kwoty na cel społeczny.

Zarówno CBA jak i Generalny Inspektor Informacji Finansowej złożyli doniesienia na Mariana Banasia do prokuratury. Ten "kategorycznie zaprzeczył zarzutom".

>>> Emilewicz: wierzę w poczucie odpowiedzialności Banasia. Zobacz wideo:

Zobacz wideo

Więcej o aferze Banasia:

Więcej o: