Czarzasty przejął program Adamczyka w TVP i udzielił mu kilku rad: Niech się pan tak nie podnieca

- Dobrze by się pan czuł, jakby miał pan napisane: strefa wolna od dziennikarzy TVP? - zapytał prowadzącego "Gościa Wiadomości" Włodzimierz Czarzasty, kiedy ten stwierdził, że Robert Biedroń "szkaluje Polskę". I do końca programu nie odpuścił już Michałowi Adamczykowi.

Włodzimierz Czarzasty w środę był gościem Michała Adamczyka w TVP Info. Prowadzący zapytał go, dlaczego Robert Biedroń we wtorek w Parlamencie Europejskim "rzucał kłamliwe oskarżenia wobec Polski, że homoseksualiści nie mogą wchodzić do hoteli, restauracji, do sklepów". Polityk Lewicy stwierdził, że Biedroń wystąpił przeciwko strefom wolnym od LGBT.

Uważam, że strefy wolne od kogokolwiek i czegokolwiek to jest marny przykład, bo jakby pan miał strefę wolną od ideologii PiS-u, to byłby pan z tego zadowolony?

- zapytał dziennikarza TVP.

Adamczyk stwierdził, że to bzdura i Biedroń w ten sposób "szkaluje Polskę". - To ewidentne kłamstwo. Miliony ludzi nas oglądają teraz i pewnie się śmieją, że jak to homoseksualiści nie mogą wchodzić do sklepów? No pewnie, że mogą. Po co takie bajki opowiadać? - powiedział prowadzący program. Wtedy Czarzasty postanowił dać mu "koleżeńską radę", bo, jak podkreślił jest po dziennikarstwie: - Niech się pan nie podnieca. Niech pan wyluzuje - powiedział.

Awantura w "Gościu Wiadomości" w TVP Info

Czarzasty stwierdził, że Lewica uważa wszelkie formy dyskryminacji za "problem ograniczenia wolności". Odwołał się do historii Polski, mówiąc, że kiedy strefy wolne od kogokolwiek się pojawiały, to "źle się to kończyło". Wówczas, jako przykład, przywołał "strefy wolne od Żydów". Powiedział, że to element polskiej historii, ponieważ, mimo że odpowiedzialni byli za to Niemcy, działo się to na terenie Polski. To z kolei rozjuszyło Adamczyka, który powiedział, że "bardzo mu się to nie podoba" i wdał się w dyskusję z Czarzastym. Ten ani myślał oddać głos prowadzącemu. "Teraz ja, teraz ja. Zdecydowanie ja" - powtarzał Adamczyk i próbował polemizować z Czarzastym, ale ten nawet nie dał dojść mu do głosu.

Dobrze by się pan czuł, jakby miał pan napisane: strefa wolna od dziennikarzy TVP?

- zapytał polityk Lewicy.

Adamczyk podkreślał, że to on jest od zadawania pytań. Kiedy poprosił Czarzastego, żeby oddał głos Markowi Pękowi z PiS-u, który był drugim gościem, ten odpowiedział: - To niech mnie pan nie zaczepia.

Pan przetrze szkiełka, bo są lekko przybrudzone, to pan lepiej wtedy zobaczy

- odpowiedział Adamczyk.

Czarzasty z prowadzącym dalej się przekrzykiwali, a Pęk stwierdził, ze poseł Lewicy "się zapędza" i że nie może słuchać tych "aberracji".

>>> Czarzasty komentuje: Jak bym wiedział, że Piotrowicz jest w PZPR, to bym z niego wystąpił. Zobacz wideo:

Zobacz wideo