Kto szefem PO? Grodzki broni Schetyny: Jest stygmatyzowany, a ma nieprzeciętny intelekt

- Przewodniczący Schetyna jest trochę stygmatyzowany. Jak z nim rozmawiam prywatnie, to człowiek o nieprzeciętnym intelekcie - powiedział marszałek Senatu Tomasz Grodzki w rozmowie z "DGP", broniąc pozycji szefa PO. Oprócz tego Grodzki krótko podsumował swoją wizję prac izby wyższej: - Przyjdzie dobra ustawa - uchwalimy, przyjdzie ustawa do poprawienia - poprawimy.

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki w wywiadzie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" sporo mówił o swoich planach i senackich inicjatywach, dlatego w pewnym momencie rozmowa zeszła na klasyczną politykę. - Senat będzie oparciem dla opozycyjnego kandydata na prezydenta? - dopytywali go dziennikarze.

Grodzki zadeklarował, że "będzie namawiał" do wspierania kandydata opozycji i sam się w to zaangażuje, ale też nie wykluczył "instrumentalnego wykorzystania" izby wyższej. - To jest za poważna instytucja, żebyśmy mogli o tym przynajmniej na obecnym etapie mówić - oznajmił.

>>> Marszałek Grodzki był niedawno gościem Gazeta.pl. Tłumaczył co łączy łuki i otwieracze do piwa:

Zobacz wideo

Grodzki o Schetynie: Jest stygmatyzowany. Prywatnie to człowiek o nieprzeciętnym intelekcie

Marszałek Senatu kategorycznie za to zaprzeczył, jakoby starał się lub planował kandydować na przewodniczącego Platformy Obywatelskiej. Jak tłumaczył:

W działalności partyjnej są inne priorytety i inne kodeksy zachowań, których ja nie do końca rozumiem.

Gdy padło pytanie o to, czy w ogóle powinno dojść do zmiany szefa PO, marszałek Senatu odparł, że zdecydują o tym w demokratycznych wyborach członkowie partii. Dodał przy tym coś od siebie na temat obecnego szefa PO Grzegorza Schetyny:

W polityce jest wiele stygmatów i dziś przewodniczący Schetyna jest trochę stygmatyzowany. Jak z nim rozmawiam prywatnie, to człowiek o nieprzeciętnym intelekcie.

Marszałek Senatu o terminach posiedzeń i planach prac

Grodzki w wywiadzie z "DGP" oznajmił też, że najbliższe posiedzenie izby wyższej będzie w "drugim lub trzecim tygodniu grudnia".

Jednocześnie zaprzeczył, jakoby takim terminem chciałby hamować procedowanie ustaw, które już uchwalił nowy Sejm podczas listopadowego posiedzenia, a co więcej: nie chce przyspieszać prac, by "nie było jak z ustawą o SN", którą nowelizowano kilka razy.

Jeżeli procedowana będzie bardzo pilna ustawa, od której będzie zależał los Rzeczypospolitej, to będziemy czynić wyjątki

- stwierdził. Zapewnił też, że Senat "nie będzie hamulcowym" na przykład w sprawie podwyżki akcyzy, ale zamierza "przeprowadzać ustawę zgodnie z dobrą legislacją".

Swoje nastawienie i wizję prac Senatu Tomasz Grodzki podsumował krótko: - Zadania są dość proste. Przyjdzie dobra ustawa - uchwalimy, przyjdzie ustawa do poprawienia - poprawimy.

Więcej o: