Europosłowie PO o umorzeniu śledztwa: Nie może tak być, by nawoływanie do mordu było bezkarne

Prokuratura w Katowicach umorzyła śledztwo ws. manifestacji, podczas której wywieszono na szubienicach zdjęcia europosłów PO. Zgromadzenie zorganizowały środowiska narodowe. Zdaniem śledczych uczestnicy manifestacji nie złamali prawa. Posłowie, których zdjęcia powieszono uważają, że decyzja prokuratury jest "skandaliczna" i już zapowiedzieli, że ją zaskarżą.

Prokuratura w Katowicach po dwóch latach zdecydowała o umorzeniu śledztwa ws. manifestacji środowisk narodowych, której uczestnicy wywiesili na atrapach szubienic zdjęcia europosłów Platformy Obywatelskiej. Na szubienicach narodowców w 2017 roku znalazły się zdjęcia m.in. Róży Thun, Michała Boniego, Danuty Huebner i Julii Pitery, którzy w trakcie debaty o praworządności głosowali w Parlamencie Europejskim za sankcjami dla Polski. Europosłowie PO tłumaczyli, że nie popierają sankcji, ale temu, co PiS robi w Polsce trzeba się przeciwstawić.

Czytaj też: Katowice. Umorzono śledztwo ws. wieszania zdjęć europosłów PO na szubienicach. "Celem była krytyka"

Posłowie PO komentują decyzję prokuratury ws. umorzenia śledztwa

Akcja wieszania zdjęć została zorganizowana w 2017 roku przez ONR, Młodzież Wszechpolską i Ruch Narodowy. W wydarzeniu uczestniczyło około 30 osób, a na zgromadzeniu padały m.in. hasła, że "nawet jak minister Szyszko wytnie wszystkie drzewa w Polsce, to szubienic nie zabraknie". Prokuratura zdecydowała, że w trakcie akcji nie złamano prawa, bo jej zdaniem inscenizacja miała "charakter symboliczny".

W uzasadnieniu nawiązano do obrazu "Wieszanie zdrajców in effigie" Jana Piotra Norblina z 1794 roku, na którym malarz pokazał, jak wieszane są obrazy uczestników konfederacji targowickiej, którzy zostali skazani na śmierć, a nie udało się ich schwytać.

'Wieszanie zdrajców in effigie' Jana Piotra Norblina'Wieszanie zdrajców in effigie' Jana Piotra Norblina Fot. Muzeum Narodowe w Warszawie / 'Wieszanie zdrajców in effigie' Jana Piotra Norblina

Pełnomocnik europosłów, mecenas Józef Marcinkiewicz skomentował postanowienie prokuratury w rozmowie z TVN24 - "Jestem zbulwersowany treścią tego orzeczenia".

Zauważył też, że znamienne jest, iż z tą decyzją czekano tak długo. Jego zdaniem takie orzeczenie można było wydać już kilka tygodni po wydarzeniu, bo jego przebieg był dokładnie znany od samego początku- "Gdyby prokuratura działała właściwie, wydałaby to orzeczenie już wcześniej, to pozwoliłoby pokrzywdzonym dochodzenie swoich praw na innej płaszczyźnie, a nie oczekiwanie przez dwa lata na cokolwiek w tej sprawie" - podkreślił.

Róża Thun w rozmowie z TVN24 powiedziała, że umorzenie postępowania jest dowodem na "skrajne upolitycznienie prokuratury":

Eskalacja nienawiści jest tutaj niewiarygodna, a prokuratura dała tutaj bardzo wyraźną wypowiedź polityczną, pokazała swoją twarz. I to jest coś niezwykle niebezpiecznego. (...) Ta sprawa musi się dalej toczyć. My chcemy żyć w kraju praworządnym, bezpiecznym, bez przemocy, bez hejtu, bez nawoływania do stosowania przemocy fizycznej.

"Nie może tak być, by nawoływanie do mordu było bezkarne. Wieszanie na szubienicach jest nawoływaniem do zabijania. Dokonała się symboliczna egzekucja, a prokuratura mówi, że to jest ok" - dodała w rozmowie z Onetem. 

Europoseł Koalicji Europejskiej Andrzej Halicki również uważa, że decyzja prokuratury o umorzeniu śledztwa jest "skandaliczna". "Kolejny raz upolityczniona prokuratura pod kierownictwem Ziobry udowadnia, że nie ma skrupułów. Składamy zażalenie na tę decyzję i zaskarżamy ją do sądu" - pisze na swoim oficjalnym koncie na Twitterze.

Małgorzata Kidawa-Błońska dodała: "Wieszanie podobizn europosłów to nie happening, a przestępstwo. Państwo musi chronić wszystkich obywateli i z całą mocą potępiać przemoc i nawoływanie do nienawiści".

Barbara Kudrycka zapowiedziała: "Nie poddamy się i będziemy dalej walczyć na drodze prawnej". 

Borys Budka w Sejmie powiedział, że jego zdaniem za tym rozwiązaniem stoi minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro:

To, że ta decyzja zapadła po wyborach pokazuje, że PiS nie chce walczyć z przemocą i agresją w przestrzeni publicznej. Prokuratura od 4 lat jest kontrolowana i znajduje się pod osobistym nadzorem Z. Ziobro. To on ponosi odpowiedzialność za jej decyzje.

W podobnym tonie wypowiedział się Janusz Lewandowski, poseł PE -"Umorzone postępowanie w sprawie szubienic dla europosłów w Katowicach to skandal! Śmierć P. Adamowicza dowodzi jak krótka jest droga od linczu symbolicznego do rzeczywistego mordu. Nie pierwszy skandal pod rządami ministra Ziobry".

>>> Obóz Narodowo-Radykalny. Kim są radykałowie z ONR?

Zobacz wideo