PiS za odwołaniem Biejat? "Nic nie jest dane na zawsze. Potrafimy przyznać się do błędu"

Po zapowiedzi przez Jarosława Kaczyńskiego szybkiego "rozwiązania sprawy", głos na temat szefowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny zabrał wicerzecznik PiS Radosław Fogiel. - Pani Biejat ma poglądy, z którymi nikt w Prawie i Sprawiedliwości się nie zgadza - powiedział. - Nic nie jest dane raz na zawsze i potrafimy przyznać się do błędu - dodał.

W środę na łamach "Gazety Polskiej" ukaże się wywiad z Jarosławem Kaczyńskim. W mediach pojawił się fragment rozmowy dotyczący Magdaleny Biejat, obecnej przewodniczącej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. - Ta sprawa wkrótce zostanie rozwiązana. Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale tak jak w życiu, także w polityce zdarzają się różne zwroty akcji - powiedział Kaczyński we fragmencie wywiadu cytowanym przez TVP Info.

PiS odwoła Magdalenę Biejat? Fogiel: Potrafimy przyznać się do błędu

Pytany o te słowa był zastępca rzecznika PiS Radosław Fogiel. - Pani Biejat ma poglądy, z którymi nikt w Prawie i Sprawiedliwości się nie zgadza i to jest sprawa oczywista. Powołanie jej na szefową komisji wywołało sporo kontrowersji. Musimy pamiętać, że podział komisji w Sejmie wynika z parytetu, ale oczywiście my nie mieliśmy wpływu na to, kogo lewica na szefa tej komisji da - powiedział w programie "Jedziemy"  w TVP Info. - Nic nie jest dane raz na zawsze i potrafimy przyznać się do błędu - dodał.

Fogiel powiedział, że sprawę przewodnictwa w komisji PiS będzie starał się rozwiązać tak, "żeby nie odbiło się to awanturą w Sejmie". Na pytanie, czy PiS złoży wniosek o odwołanie Biejat, czy poprosi klub Lewicy o propozycję innej kandydatury, polityk stwierdził: - Będziemy rozważać różne scenariusze, nie chcemy wywoływać wojny, ważny jest efekt.

>>> Zobacz cięte riposty Magdaleny Biejat:

Zobacz wideo

Jeszcze kilka dni temu Fogiel pytany o ewentualne odwołanie Biejat ze stanowiska mówił dla Gazeta.pl tak: - Nasze stanowisko jest niezmienne: szanujemy zwyczaje parlamentarne, w których część komisji przypada opozycji. Oczywiście nie zgadzamy się w żaden sposób z poglądami, które głosi pani poseł Biejat i będziemy się przyglądać pracom komisji.

Solidarna Polska chce odwołania

Powołanie Magdaleny Biejat na szefową Komisji Polityki Społecznej i Rodziny wywołało sprzeciw wśród niektórych polityków obozu rządzącego. Wniosek o jej odwołanie wystosowała Solidarna Polska. Przeciwnicy wyboru Biejat wskazywali, że w kampanii opowiadała się ona za refundacją in vitro, zniesieniem klauzuli sumienia czy liberalizacją prawa aborcyjnego. Senator PiS Jan Maria Jackowski wskazywał, że decyzja posłów PiS popierających Biejat jest ze względu na jej lewicowe poglądy "niezrozumiała", a "błąd trzeba jak najszybciej naprawić".

W podobnym tonie wypowiadała się posłanka PiS Anna Maria Siarkowska, wskazując, że decyzji swoich kolegów z partii "po prostu nie rozumie". W poniedziałek do tego chóru dołączył Michał Wójcik, wiceminister sprawiedliwości. - Miałem okazję zapoznać się z nimi (wypowiedziami Biejat - red.) i muszę przyznać, że są one szokujące. Taka osoba na stanowisku przewodniczącego sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny nie jest dobrym pomysłem - powiedział na antenie radiowej Jedynki.

Małgorzata Gosiewska: Jesteśmy skłonni dokonać zmiany

Małgorzata Gosiewska w "Trójce" podkreślała, że w każdej chwili przewodniczącą komisji można zmienić. Zaznaczyła, że PiS starał się szanować "wybór klubów". Gosiewska przyznała, że - Jeśli rzeczywiście wybór ten - mnie też się nie podobał - jest tak źle oceniany, jesteśmy skłonni dokonać zmiany - powiedziała. Wicemarszałek dodała, że PiS będzie starało się rozmawiać z Lewicą na ten temat.