Tarcia w Zjednoczonej Prawicy. "Polityka": Ziobro i Gowin chcą pieniędzy z subwencji

Zbigniew Ziobro i Jarosław Gowin za swoje poparcie mają wobec PiS żądania nie tylko kadrowe, ale też finansowe. Jak donosi "Polityka" koalicjanci domagają się, by uwzględnić ich w podziale subwencji. Do tego konieczna byłaby zmiana ustawy o partiach.

Wojciech Szacki na łamach "Polityki" opisuje negocjacje między partiami należącymi do Zjednoczonej Prawicy. Z artykułu wynika, że oczekiwania koalicjantów względem PiS dotyczą m.in. stanowisk - chodzi przede wszystkim o stołki wiceministrów w nowo powstałym resorcie aktywów państwowych, co miałoby dać dostęp do spółek Skarbu Państwa. Jak podkreśla dziennikarz, nadal nie ma umowy koalicyjnej, a rozmowy - przynajmniej z perspektywy gowinowców i ziobrystów - idą opornie.

Warto przypomnieć, że już wcześniej PiS ugiął się pod naciskiem Porozumienia i wycofał się z projektu likwidacji 30-krotności składek na ZUS. Inne żądanie, tym razem Solidarnej Polski, dotyczy odwołania ze stanowiska szefowej komisji rodziny Magdaleny Biejat z Lewicy.

>>> Czarnecki: Słyszymy głosy, że umowa koalicyjna nie jest potrzebna

Zobacz wideo

To jednak nie wszystko. Solidarna Polska i Porozumienie domagają się udziału w podziale subwencji, która trafia na konto PiS. Z ponad 23 mln zł mniejsze partie chcą dostawać po dwa mln zł rocznie. By taki transfer był możliwy, konieczna jest nowelizacja ustawy o partiach politycznych, czego żądają sojusznicy PiS.