Posłanki Lewicy spotkały się z Elżbietą Witek. Chcą, by Sejm używał żeńskich końcówek

Sprawa żeńskich końcówek będzie tematem najbliższego posiedzenia Prezydium Sejmu - poinformowała Wanda Nowicka po spotkaniu z marszałek Sejmu Elżbietą Witek. Posłanki Lewicy chcą, żeby na drukach sejmowych i tabliczkach przy miejscach w sali plenarnej były żeńskie końcówki.

W środę obyło się spotkanie posłanek Lewicy z marszałek Sejmu Elżbietą Witek. "Rozmawiałyśmy o tym, jak sprawić, żeby kobiety były lepiej widzialne w polityce. Pani Marszałkini -  tak jak posłanki Lewicy - widzi Kancelarię Sejmu jako otwarte miejsce dialogu dla wszystkich" - napisała po spotkaniu posłanka Lewicy Anita Kucharska-Dziedzic. Podkreśliła, że rozmowa była merytoryczna i życzliwa.

Posłanki Lewicy spotkały się z Witek. Chcą, by Sejm używał żeńskich końcówek

Podczas konferencji prasowej po spotkaniu Wanda Nowicka powiedziała, że "jest bardzo duża szansa na to, że ta sprawa zostanie pozytywnie rozwiązana". - Wierzymy, że uda się doprowadzić nam do tego, że posłanki polskiego Sejmu będą się mogły czuć komfortowo, jak u siebie i będą mogły używać języka polskiego w taki sposób, który jest najbardziej zgodny z naszymi przekonaniami i naszymi potrzebami, żebyśmy nie czuły się źle, dyskryminowane i w jakiś sposób wykluczone - mówiła polityczka. Nowicka podkreślała, że posłanki Lewicy są "jak najdalsze od tego, żeby komuś narzucać te formy, zwłaszcza posłankom, które nie są do niej przywiązane".

Do sprawy odniosła się również Joanna Senyszyn. - Brak żeńskich końcówek dowodzi dyskryminacji kobiet. Kiedy powstawały nazwy dla najwyższych stanowisk w państwie, na uczelniach: premier, prezydent, rektor, dziekan - wówczas nikomu nawet nie przychodziło do głowy, że mogą je zajmować kobiety. Myślimy słowami, więc dopóki będą tylko formy męskie, to w świadomości Polaków będzie tkwiło przeświadczenie, że to są stanowiska zarezerwowane dla mężczyzn - mówiła posłanka.

>>> Chcesz wiedzieć więcej o posłankach Lewicy? Zobacz wideo:

Zobacz wideo