Donald Tusk może celować w najwyższe stanowisko w Europie, choć dziś nie robi różnicy nawet w Polsce

Jacek Gądek
Donald Tusk nie jest dziś w stanie zmieniać stanu gry w polskiej polityce. Próba reaktywacji zakończyła się porażką w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Perspektywa rewolucji w jego karierze jest odległa, ale ustępujący "prezydent" Unii Europejskiej jest w świetnej formie. Fotel szefa Europejskiej Partii Ludowej to dobra pozycja, by w przyszłości celować np. w tekę przewodniczącego Komisji Europejskiej.

Donald Tusk, opuszczając już gabinet przewodniczącego Rady Europejskiej, będzie zwolniony ze ślubów powściągliwości. Zawsze dość swobodnie do nich podchodził, ale teraz staną się one tylko historią. Będzie zatem mógł sobie pozwolić na więcej szczerości i zaangażowanie w bieżącą politykę krajową. Jako szef Europejskiej Partii Ludowej - formacji, która rządzi w Unii Europejskiej - może być nawet skuteczniejszy w podkopywaniu rządów PiS. Funkcja nie jest zbyt prestiżowa, ale i tak cenna.

Test dla Tuska

Najbliższym sprawdzianem politycznej odwagi i zarazem wagi będzie postawa Donalda Tuska wobec prezesa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza w kampanii prezydenckiej.

Jeśli jasno stanie po jego stronie w wyborach, będzie to dowód, że Tusk jest jeszcze skłonny ryzykować. Jeśli Kosiniak-Kamysz dzięki takiemu wsparciu prześlizgnąłby się do II tury, to oznaczałoby, że w Tuska zapatrzona jest duża część wyborców, a nie tylko członków Platformy Obywatelskiej. Tak ofensywny scenariusz jest jednak mało prawdopodobny.

Tusk promuje Kosiniaka-Kamysza tylko między słowami, a nie wprost. Szefowi Rady Europejskiej wygodniej będzie ciepło mówić jednocześnie o prezesie PSL i pewnej kandydatce Platformy Obywatelskiej - Małgorzacie Kidawie-Błońskiej. To asekuracyjna postawa, ale byłaby też zrozumiała po wyborach Europejskich, w których jasno okazało się, że Tusk nie robi różnicy. Z nim, czy bez niego opozycja i tak przegrywa. Tusk wówczas autentycznie wierzył w wygraną, ale skończyło się rekordowym wynikiem PiS-u.

Emerytura? Nie

Myliłby się jednak ten, kto sądzi, że Tusk się w polityce krajowej skończył. Zawsze w niej w jakiś sposób uczestniczył. Jest zwierzęciem politycznym i to wciąż w świetnej kondycji - tak fizycznie, jak i retorycznie. Sam Jarosław Kaczyński lubi przypominać, że Konrad Adenauer zaczynał kanclerstwo w wieku 73 lat.

A Tusk ma dziś zaledwie 62. To za wcześnie, by odchodzić na emeryturę. 70-letni Kaczyński może mu pozazdrościć formy. Przed Tuskiem jest jeszcze ponad 10 lat w polityce i to na najwyższych obrotach.

Trudna kadencja PiS

Tusk w roli szefa Europejskiej Partii Ludowej (EPP) to żaden cel, a jedynie przystanek dla niego. To tworzenie sobie opcji na przyszłość. Na Gazeta.pl pisaliśmy już ponad rok temu, że może on objąć fotel w EPL. Bo to wygodne miejsce. Po pierwsze: Donald Tusk podbuduje własną pozycję w partii, która dzierży władzę w Unii Europejskiej i ma wciąż perspektywy na dalsze rządy. Choć w państwach Unii Europejskiej rosną w siłę formacje populistyczne, to władzę w Unii Europejskiej utrzymuje przecież Europejska Partia Ludowa - to dobry prognostyk dla samego Tuska.

Restartowi kariery Tuska sprzyjałoby odsunięcie PiS-u od władzy. Na to dziś nie ma szybkiej szansy. Niemniej druga kadencja PiS będzie trudniejsza od pierwszej. To dlatego, że PiS jeszcze nigdy nie rządziło w czasach istotnego spowolnienia gospodarczego. Ani w latach 2005-07, ani od 2015 r. Na ten spodziewany dołek nakładać się będzie naturalny proces gnicia władzy i odrywania się jej polityków od realiów życia ludzi.

Dziś Tusk PiS-u nie pokona

Cztery lata to w polityce epoka, więc PiS-u w formie, w jakiej dzisiaj znamy tę partię, może już nie być. Ponadto w minionych wyborach PiS, choć poprawiło wynik procentowy, ma zaledwie 235 z 460 głosów w Sejmie, a Senat odbiła opozycja. Z biegiem lat 500 plus, które społecznie jest postrzegane jako największy sukces PiS, będzie przelewem, do którego wyborcy już się przyzwyczaili. Nawet niewielkie straty elektoratu będą się wiązać dla PiS-u z ryzykiem utraty władzy. Rosnące aspiracje Polaków i naturalny proces laicyzacji społeczeństwa też będą sprzyjać liberalnej opozycji. Utrata Senatu przez PiS - w dużej mierze z własnej winy - wskazuje, że prawica jest do pokonania. Ale nie przez Tuska postrzeganego przez wyborców tak jak dziś.

Pamięć wyborców jest krótka, ale nie aż tak, by nie pamiętano Tuskowi podwyższenia wieku emerytalnego i wyśmiewania 500 plus, na które miało nie być pieniędzy. Zwłaszcza wiek emerytalny będzie mu pamiętany długimi latami, bo dotknął masy ludzi i ich rodzin.

Tusk na innym pułapie

Tusk wszedł na pułap dotychczas nieosiągalny przez żadnego z polskich polityków. Jako szef RE znalazł się w absolutnie elitarnym gronie przywódców świata. To ogromny kapitał, na jego wykorzystanie - osobiste bądź przelanie na kogoś - w wyborach jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie.

Zwyczajnie nie ma wśród Polaków łaknienia, by wracał do bieżącej polityki krajowej. Zwłaszcza, że ciągle nawoływania "Donald, Polskę zbaw" i wsadzanie na białego konia odbierało mu powagę i paraliżowało opozycję czekającą na zbawcę. Dziś każdy na opozycji z chęcią przyjąłby poparcie od Tuska, ale nikt mu miejsca ustąpić nie jest skory.

Tusk zrezygnował ze startu w tegorocznych wyborach prezydenckich. Perspektywa jego startu, jeśli nie w przyszłym roku, to w 2025 r. jest mglista i nienaturalna. Naturalne byłoby kontynuowanie kariery międzynarodowej. Realną władzę w Brukseli ma szef Komisji Europejskiej - i właśnie w takie stanowisko może celować Tusk. Szefostwo EPL to w takim scenariuszu jedynie środek do budowania swojej pozycji, by za pięć lat być w grze o najważniejszy fotel w Brukseli.

A do tego czasu Tusk może jako szef EPL inspirować działania instytucji Unii Europejskiej i polityków państw unijnych, z którymi ma przecież bliskie relacje, do punktowania polskich władz. To z pewnością utrudni życie PiS-owi.

Sposobem na odsuwanie prawicy od władzy jest długi marsz. Co najmniej tak długi, jaki przeszedł J. Kaczyński (8 lat), by odbić władzę z rąk Platformy w 2015 r. Sądząc jednak po kondycji PO i jej przywództwa zaprezentowanej w debacie po bezbarwnym expose Mateusza Morawieckiego, to Platforma nie ma dziś nawet potencjału do nawiązania równej walki. PiS nigdy na żadne stanowisko w świecie nie wysunie Tuska. Szefowi Rady Europejskiej musi więc zależeć na odwojowaniu kancelarii premiera, by myśleć o restarcie własnej kariery.

Więcej o:
Komentarze (280)
Donald Tusk może celować w najwyższe stanowisko w Europie, choć dziś nie robi różnicy nawet w Polsce
Zaloguj się
  • czerwoneoczykoguta

    Oceniono 78 razy 38

    ten kraj nie zasługuje na ludzi jego pokroju, nie szanujecie Wałęsy, nie szanujecie Tuska, ze smakiem obciągać balbinie i korwinowi, teraz macie pawłowicz z piotrowiczem w TK... jesteście beznadziejni, nawet protestować nie potraficie. naród głupków i niewolników.

  • polakadam

    Oceniono 66 razy 30

    Tusk to światowiec. Jeszcze nie raz zatrzesie polityką. Jaki to kontrast w stosunku do karaczana, którego wożą pomiędzy Nowogrodzką a Żoliborzem a wieczorami pierdzi w kanapę razem z kotem.

  • tpdlagier

    Oceniono 50 razy 26

    Polacy mają wybitnie krótką i wybiórczą pamięć. Dzięki Tuskowi kryzys początku tego wieku jedynie polizał Polskę. Gdyby wówczas u władzy była obecna partia, zmiotło by nas z powierzchni Europy. Polacy nienawidzą (to modne jest nadal) Balcerowicza. Ale nikt nigdy nie zaproponował nic lepszego. Krytykujemy Mazowieckiego za nieprzelaną krew po 1989 roku. A że zginąć mogły setki niewinnych ludzi niezwiązanych z polityką, to kalafior. Tacy jesteśmy. No i nadal głosujemy na beton komunistyczny, nawet ci którzy wznoszą hasła "precz z komuną". Tacy jesteśmy

  • almagus

    Oceniono 44 razy 18

    To mamy Europejczyka Polaka.
    Gratulacje p. Donaldzie Tusk!
    A kraj taki czarny i brunatny jak chce episkopat i oligarchia ościenna.
    O światła na nas proszę.

  • kertog123

    Oceniono 26 razy 14

    ciekawi mnie w jaki sposób te "masy i ich rodziny" ucierpiały na skutek podniesienia wieku emerytalnego. Zwłaszcza, że podnoszenie było stopniowe i rozłożone na dziesiątki lat.
    No ale w naszym kraju, gdzie co drugi emeryt to 45 letni policjant, szwejk lub górnik nie ma co sie dziwić ludziom że nie chca harować na pasożytów.

  • spyderman2

    Oceniono 31 razy 13

    pis skrócił wiek emerytalny tylko wtedy emerytura jest głodowa. tego nikt ciemnemu pisiemu ludowi już nie wyjaśnił a sam jest zbyt tępy by to pojąć

  • magda_breslau

    Oceniono 24 razy 10

    Wy naprawde myslicie, ze Jarka smuci europejska kariera Tuska?

    Ja mysle, ze Jarek sie cieszy. Lepiej jak wrak i Tusk zostana za granicá. Wrak moze sie jeszcze przyda, (dzien po przegranych wyborach), a Tusk pewnie bylby grozniejszy niz Schetyna cyrkowiec. Moge sie mylic, bo nikt nie zna pogmatwanej logiki Geniusza Tej Strony Karpat, ale mysle, ze Jarek jest zadowolony. Teraz jego najgrozniejszym "przeciwnikiem" jest Ziobro.

  • lukasz_patrykus

    Oceniono 25 razy 9

    a teraz wyobraźcie sobie w Europie tego gnoma: wicie Polacy i Polaczki, nasza walka swom siłom, zadziwiła już świat cały, naszym wenglem i naszom wsiom stanowimy tyn, pomost i tyn... no wicie rozumicie zaczyn, który sie imperialistom nie kłania i hołduje, wicie, rozumicie naszymu Piskraju nad Pisły brzegami tak nam dopomóż Rechryste i pamietaj słowa matki

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX