Porozumienie znowu postawi się PiS? Chodzi o pomysł z pierwszeństwem dla pieszych

- To największa kontrowersja z tego expose. Z perspektywy jednego i drugiego użytkownika dróg uważam, że ta regulacja jest nieszczęśliwa - powiedział Kamil Bortniczuk z Porozumienia. Pierwszeństwo dla pieszych przed wejściem na pasy zapowiedział we wtorek Mateusz Morawiecki.

Mateusz Morawiecki fragment swojego expose poświęcił bezpieczeństwu na drogach. - Nasze drogi znaczone są krzyżami, które oznaczają śmiertelne wypadki drogowe i tragedie tysięcy rodzin. Bezpieczeństwo na drogach będzie jednym z naszych priorytetów - powiedział premier. -  Badania pokazują, że piesi zachowują się w większości roztropnie na przejściach, dlatego wprowadzimy pierwszeństwo pieszych jeszcze przed wejściem na przejście - poinformował.

Kamil Bortniczuk o pomyśle premiera: Największa kontrowersja

Okazuje się, że na drodze we wprowadzeniu zmian stanąć może koalicyjne Porozumienie. Krytycznie skomentował tę propozycję Kamil Bortniczuk, poseł partii Jarosława Gowina i członek prezydium zarządu ugrupowania. - To największa kontrowersja z tego expose - powiedział w Radiowej Trójce. - Przyszedłem tutaj z Sejmu pieszo. Lubię chodzić pieszo, ale też bardzo dużo jeżdżę samochodem, z perspektywy jednego i drugiego użytkownika dróg uważam, że ta regulacja jest nieszczęśliwa. Będziemy o tym jeszcze z panem premierem rozmawiać - wyjaśnił poseł.

>>> Marek Sawicki: To najgorsze expose, jakie słyszałem od 26 lat:

Zobacz wideo

Bortniczuk stwierdził, że wprowadzenie pierwszeństwa dla pieszego jeszcze przed wejściem na przejście "w najlepszym przypadku doprowadzi do paraliżu komunikacyjnego w miastach". Według niego ostrożniejsi kierowcy będą zatrzymywali się przed zebrą "przy każdej okazji, gdy tylko ktoś pojawi się w okolicach przejścia". Poseł zaznaczył, że piesi "zachowują się nie zawsze odpowiedzialnie".  - Obawiam się, że może to się skończyć paradoksalnie zwiększeniem liczby wypadków z udziałem pieszych. To temat absolutnie do przedyskutowania, ale ze specjalistami - powiedział.

PiS wycofał się z likwidacji 30-krotności

Przypomnijmy, że Porozumienie skutecznie przeciwstawiło się PiS ws. projektu zniesienia limitu 30-krotności składek ZUS. Pierwsze czytanie ustawy miało się odbyć wieczorem na wtorkowym posiedzeniu Sejmu, ale w ostatniej chwili projekt został wycofany. "Wbrew tym, którzy wieszczyli dekompozycję Zjednoczonej Prawicy, udowodniliśmy, że łączące nas porozumienie ma silne fundamenty programowe. Gramy do jednej bramki" - skomentował zmianę Jarosław Gowin.

Więcej o: