Dwoje posłów KO zagłosowało za wotum zaufania dla Mateusza Morawieckiego. Teraz tłumaczą

Gabriela Lenartowicz i Marek Hok - dwoje posłów Koalicji Obywatelskiej poparło wniosek o wotum zaufania dla rządu Mateusza Morawieckiego. Od głosu wstrzymał się inny poseł KO Jacek Protas. Parlamentarzyści wyjaśniają, że to efekt awarii urządzenia do głosowania.
Zobacz wideo

Sejm udzielił rządowi Mateusza Morawieckiego wotum zaufania. Za zagłosowało 237 posłów. Przeciw było 214, a trzech posłów wstrzymało się od głosu. Głosowanie poprzedziło wystąpienie, w którym premier Mateusz Morawiecki odpowiadał na zadane mu, w trakcie debaty nad expose, pytania.

Wśród parlamentarzystów, którzy poparli rząd Morawieckiego, znalazło się też dwoje posłów Koalicji Obywatelskiej - Marek Hok i Gabriela Lenartowicz. Oboje w rozmowie z Onet.pl podkreślają, że doszło do pomyłki. Według posłanki, przyczyną była awaria systemu głosowania.

"Problemy z nową karta do głosowania. Nie tylko moje, jak się okazało. Zdarzało się też w poprzedniej kadencji ale nie dotyczyło tak newralgicznych głosowań" - skomentowała parlamentarzystka na Twitterze.

"Jak się okazuje, system elektronicznego głosowania w Sejmie bywa zawodny..." - napisał Marek Hok.

Od głosu według oficjalnych wyników wstrzymał się z kolei poseł KO Jacek Protas.

"Informuję, że podczas dwóch pierwszych głosowań moje urządzenie do głosowania błędnie pokazywało wyniki" - wyjaśnił polityk.

Troje parlamentarzystów zapowiedziało złożenie sprostowań do protokołu.

Więcej o: