Radosław Sikorski i Bartosz Arłukowicz zrezygnowali z udziału w prawyborach. Została jedna kandydatura

We wtorek mijał termin zgłaszania kandydatur w prawyborach PO przed wyborami prezydenckimi. Z udziału zrezygnowali Radosław Sikorski i Bartosz Arłukowicz, co oznacza, że jedyną kandydatką została Małgorzata Kidawa-Błońska.

Po tym, jak Donald Tusk poinformował, że nie będzie kandydował w wyborach prezydenckich, Platforma Obywatelska rozważała dwie opcje - wystawienie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej lub organizacja prawyborów. Polityczka zadeklarowała swoją gotowość do startu i wygląda na to, że nie będzie miała konkurencji.

Niespodziewanie 12 listopada Radosław Sikorski poinformował, że zastanawia się nad startem w nadchodzących wyborach. - Rozważam to. Zastanawiam się, kto ma największą szansę odsunięcia od władzy notariusza Kaczyńskiego - mówił w Porannej Rozmowie Gazeta.pl.

Zobacz wideo

Na 19 listopada wyznaczono termin składania kandydatur w prawyborach PO i wówczas właśnie Sikorski wycofał się ze swojej deklaracji. 

- Długo myślałem nad tym, w jaki sposób najbardziej mogę przyczynić się do zwycięstwa. Czy walcząc w prawyborach zwiększyłbym szanse na sukces, czy nie. Znacie mnie państwo - gdy walczę, to na całego. Doszedłem do wniosku, że tym razem, w sytuacji totalnego upolitycznienia mediów publicznych przez partię rządzącą, rywalizacja w obozie demokratycznym nie służyłaby sprawie. Każda nasza polemika byłaby bezwzględnie wykorzystana. Dlatego w poczuciu odpowiedzialności za nadzieje milionów Polaków na demokratyczną i europejską ojczyznę zdecydowałem się nie kandydować. Sercem i czynem poprę tego, kto zostanie naszym kandydatem - powiedział na nagraniu z Parlamentu Europejskiego. 

Również Bartosz Arłukowicz poinformował, że nie będzie stawał w szranki z Kidawą-Błońską. "Nie szukajmy rywali. To Prezydent Andrzej Duda jest naszym rywalem i przeciwnikiem politycznym. To z nim musimy wygrać wybory! Potrzebne są mądre, szybkie i odważne decyzje. Nie planuję udziału w prawyborach. I ruszamy w kampanię!" - napisał na Facebooku. 

Z informacji Onetu wynika, że Arłukowicz był "jedynym politykiem PO, który jeszcze wahał się w sprawie startu".