Komentarze po wystąpieniu Adriana Zandberga: "Najlepsze przemówienie w Sejmie tej kadencji"

Komentatorzy nie mogą się nachwalić przemowy Adriana Zandberga w czasie debaty po expose premiera. Większość zwraca uwagę na to, że lider partii Razem w przeciwieństwie do Grzegorza Schetyny dobrze się przygotował do wypowiedzi, a przy okazji celnie wypunktował błędy Mateusza Morawickiego.
Zobacz wideo

Zdaniem wielu komentatorów przemówienie Adriana Zandberga było jednym z najlepszych, jakie można było dziś usłyszeć po expose premiera Morawieckiego. Lider partii Razem zaczął od wyliczeń zaniechań poprzedniego rządu: - Znikają oddziały szpitalne, odchodzą pielęgniarki, lekarze, ratownicy. (...) Ten system jest niewydolny, także pod waszymi rządami - wymieniał. Zarzucił premierowi, że jeszcze dzisiaj będzie w Sejmie głosowana ustawa, która "okradnie fundusz dla osób z niepełnosprawnościami". Wspominał też o nadchodzącej recesji w gospodarce i bombardował premiera pytaniami: - Jak pan zabezpieczy środki na 500 plus? Co z zasiłkami, jeżeli odbije bezrobocie? Skąd będzie miał pan środki, skoro boi się pan korporacji? Polacy powinni dostać odpowiedź - grzmiał z mównicy. 

Czytaj też: Po expose Morawieckiego. Schetyna przemawiał, Kaczyński wyszedł z sali. Wezwał Ziobrę i Gowina

Dodał też, że rząd niewiele zrobił, by polepszyć los zwykłych pracowników w Polsce. Po expose Morawieckiego, który w międzyczasie wyszedł z sali obrad, powiedział: - Pogoniliście paru VAT-owskich złodziei, były środki z tego na sfinansowanie 500+, ale w sprawie wielkich korporacji stchórzyliście. Polski budżet ciągle utrzymują pracownicy, a wielkie firmy nadal nie płacą podatku dochodowego, mamy dziurę w CIT.

Komentarze po wystąpieniu Zandberga

Poza komentowaniem expose premiera, Zandberg zapowiedział też szereg inicjatyw koła Lewicy, m.in. ustawę, która wprowadzi leki na receptę za 5 złotych, a także podniesienie wydatków na publiczną ochronę zdrowia do europejskiego poziomu 7,2 proc. PKB. Deklarował, że w sprawach klimatycznych jego formacja chętnie poprze rozwiązania proekologiczne, o ile te będą realne. Propozycje premiera w tej kwestii skrytykował, mówiąc: - Waszą strategię da się zamknąć w słowach: "Jeszcze więcej węgla". Zarzucił też rządowi PiS skłócanie Polski z sąsiadami i krytykował politykę współpracy z USA. - Jeżeli ktoś uważa, że prezydent Donald Trump jest gwarantem czegokolwiek, to lepiej niech przyjrzy się losowi Kurdów - powiedział.

Czytaj też: Schetyna podsumował expose Morawieckiego: "Nie można opierać polityki na dyrdymałach"

Komentatorzy są zgodni - to było doskonałe przemówienie. Jacek Gądek z Gazeta.pl podsumował je krótko:

Najlepsze jak do tej pory przemówienie w Sejmie tej kadencji: Adrian Zandberg.
Jakby do Sejmu przyleciał kosmita, musiałby wyciągnąć wniosek, że premierem jest Adrian Zandberg, a nie ten nijaki facet, który z bliżej nieznanego powodu przynudzał trzy godziny wcześniej 

- napisał z kolei Michał Danielewski z serwisu OKO.press.

Politolog i publicysta z UMCS Stefan Sękowski napisał natomiast, że "Adrian Zandberg znacznie ciekawiej niż Grzegorz Schetyna punktuje expose Mateusza Morawieckiego. Można nie zgadzać się z założeniami, ale to jest merytoryczna krytyka, a nie jakieś tam podszczypywanki".  

Joanna Miziołek z "Wprost" zauważa - "Adrian Zandberg ma bardzo mocne wystąpienie. I podpiera je projektami, które zamierza zgłosić". 

Dziennikarz Adam Buła, dziennikarz Polska Press zauważył z kolei, że Zandberg dokonał dwóch rzeczy jednocześnie - dobrze wypunktował premiera i przyćmił Grzegorza Schetynę i Władysława Kosiniaka-Kamysza. 

Głosy uznania pojawiły się też nawet na prawicy. Wojciech Wybranowski z "Do Rzeczy" zauważył, że Zandberg ma coraz większe szanse na prezydencki fotel:

Można powiedzieć, że Zandberg właśnie zdobywa bardzo cenne punkty w wyścigu prezydenckim na Lewicy. Nie jest to polityk z mojej bajki, ale w porównaniu z Biedroniem to polityczna waga ciężka.

Podobnego zdania jest Wojciech Szacki:

Mniej entuzjastyczny był za to Tomasz Lis:

Zandberg retorycznie sprawny. Ciekawe tylko ile dzięsiątków miliardów kosztowałaby realizacja jego, także dobrze brzmiących propozycji i skąd miałyby się na to wziąć pieniądze.

Czytaj też: Kaczyński wygłosił "drugie expose". Na koniec wezwał do współpracy i... wyszedł z sali

Więcej o: