Po expose Morawieckiego. Schetyna przemawiał, Kaczyński wyszedł z sali. Wezwał Ziobrę i Gowina

Gdy Grzegorz Schetyna przemawiał po expose Mateusza Morawieckiego, Jarosław Kaczyński opuścił salę plenarną. Zanim jednak wszedł do pomieszczenia, za plecami marszałka Sejmu wezwał Zbigniewa Ziobrę i Jarosława Gowina.

Grzegorz Schetyna zabrał głos po wystąpieniach premiera Mateusza Morawieckiego i prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego. Zaczął, mówiąc, że nie wie, do którego expose ma się odnieść. Jego zdaniem prezes PiS wygłosił drugie expose, bo to pierwsze, które zaprezentował Mateusz Morawiecki, nie było takie, jakie powinno być. Lider Koalicji Obywatelskiej powiedział także, że nowy rząd będzie sterowany z siedziby PiS na ul. Nowogrodzkiej.

- Dużo mówiliście o kontynuacji, dużo mówił o tym premier Morawiecki, że ten rząd będzie rządem kontynuacji i z tym się zgodzę. Będzie kontynuował waszą pisowską nieudolność, łamanie prawa, zasad demokracji, brutalną propagandę i kłamstwa - mówił Grzegorz Schetyna podczas swojego przemówienia.

Pierwsze posiedzenie Sejmu. "Prezes PiS mówi Gowinowi i Ziobrze, by szli za nim"

Lider Koalicji Obywatelskiej krytykował premiera Mateusza Morawieckiego i rząd PiS, co wywołało głosy sprzeciwu słyszalne z prawej strony sali plenarnej Sejmu. Tam rozegrała się także ciekawa scena, o której na Twitterze napisał dziennikarz Gazety.pl Jacek Gądek. Gdy Grzegorz Schetyna wszedł na mównicę, Jarosław Kaczyński poderwał się ze swojego miejsca i wyszedł do pokoju za plecami marszałka Sejmu. "Po drodze prezes PiS mówi Gowinowi i Ziobrze, by szli za nim. To idą" - relacjonuje Jacek Gądek.