PO podniesie wiek emerytalny? Bogdan Zdrojewski: Odpowiedzialny polityk musi mieć odwagę mówić prawdę

Czy PO powinna mówić wyborcom, że podniesie wiek emerytalny? Senator partii w rozmowie z "Wprost" twierdzi, że tak. - Powinna tłumaczyć, że obecny system skazuje miliony Polaków na głodowe emerytury. Odpowiedzialny polityk musi mieć odwagę mówić prawdę - mówi Bogdan Zdrojewski. Senator zakpił też z Jarosława Gowina, obecnie wicepremiera, kiedyś kolegi z partii.

Senator PO, do niedawna europoseł, Bogdan Zdrojewski niedawno zapowiedział, że chciałby zawalczyć o fotel szefa Platformy Obywatelskiej. Zadeklarował jednak, że dojdzie do tego tylko wtedy, gdy o dalsze przewodnictwo w PO ubiegał się będzie obecny lider formacji Grzegorz Schetyna.

W wywiadzie dla tygodnika "Wprost" Zdrojewski szerzej opowiedział o aktualnej sytuacji w Platformie. Jak twierdzi, jeżeli PO nie chce przegrać kolejnych wyborów, prezydenckich, to zmiana w kierownictwie partii jest niezbędna. Wieszczy przy tym: - Jeżeli się nie dokona, to Małgorzacie Kidawie-Błońskiej w kampanii prezydenckiej będzie niezwykle ciężko.

Zdrojewski jak Gowin? "To patologia"

W rozmowie zapytano Zdrojewskiego, czy nie obawia się, że powtórzy los Jarosława Gowina, obecnego wicepremiera, kiedyś w PO. Kilka lat temu Gowin starł się z Donaldem Tuskiem w wyborach na szefa partii, przegrał i odszedł z PO.

Ale jak daleko zaszedł! To żart... Niestety, w naszych realiach najszybciej awansują politycy chętnie zmieniający barwy polityczne. To patologia. Nie należę do tej grupy

- odpowiedział Zdrojewski.

Zdrojewski: Urzędujący prezydent nie jest trudnym przeciwnikiem do pokonania

Dziennikarki "Wprost" zaprezentowały Zdrojewskiemu następującą wizję: on zostaje szefem PO, ale Małgorzata Kidawa-Błońska przegrywa wybory. - Co wtedy? - pada w wywiadzie.

Dramat. Nie wyobrażam sobie porażki w wyborach prezydenckich. Wbrew pozorom urzędujący prezydent nie jest trudnym przeciwnikiem do pokonania. Jego twardy elektorat to zaledwie trzydzieści parę procent. Potrzeba ponad 50 proc.

- twierdzi senator PO.

Senator PO: Powinniśmy mówić, że podniesiemy wiek emerytalny, gdy wrócimy do władzy

 Gdy padło stwierdzenie, że obecnego prezydenta popierają osoby, które pozytywnie oceniają programy 500+ czy zmniejszenie wieku emerytalnego, Zdrojewski przedstawił swoją wizję narracji ze strony PO.

- Platforma powinna mówić wyborcom, że jak dojdzie do władzy, to podniesie wiek emerytalny? - zapytano Zdrojewskiego.

Tak, i powinna tłumaczyć, że obecny system skazuje miliony Polaków na głodowe emerytury. Odpowiedzialny polityk musi mieć odwagę mówić prawdę, a przede wszystkim ponosić odpowiedzialność nie tylko za tu i teraz, lecz także za przyszłą kondycję własnego narodu

- odparł senator. Zaznaczył też, że "nie sądzi", by podwyższenie wieku emerytalnego było decyzją, przez którą jego formacja przegrała wybory.

Zdrojewski: Trzymam kciuki za Budkę

W kontekście roszad w PO ze strony dziennikarek "Wprost" padło pytanie, czy Bogdan Zdrojewski w takim razie dogaduje się z młodymi politykami swojej partii, którzy dosyć otwarcie wyrażali niezadowolenie ze sposobu szefowania Schetyny.

Rozmawiam z nimi prawie każdego dnia. Niestety, oni są także podzieleni i niezbyt liczni (...). Są rozgrywani i przedmiotowo traktowani. To dziś grupa najbardziej poturbowana, choć najcenniejsza. Jest też kłopot z wyrazistym liderem, łączącym rozmaite ambicje, doświadczenia i wartości

- mówi Zdrojewski. Dodaje, że Borys Budka, który mógłby kandydować na szefa partii, ma "wiele dobrych cech", a obecnie został przewodniczącym klubu KO. - By nie było wątpliwości, trzymam kciuki za jego obecną misję - zapewnia i zaznacza, że Budka "powinien startować".