Jastrzębski za Chojnę-Duch w TK. Nawet Ziemkiewicz nie wytrzymał. "Trzeba być poniżej poziomu"

W piątek PiS ponownie zgłosiło kandydatów do Trybunału Konstytucyjnego. I tak jak dwa nazwiska - Krystyny Pawłowicz i Stanisława Piotrowicza - pozostały bez zmian, tak Elżbietę Chojnę-Duch, bez wiedzy samej zainteresowanej, zastąpiono Robertem Jastrzębskim. Ten ruch PiS wywołał wiele komentarzy.

Robertowi Jastrzębskiemu komentujący wypomnieli m.in. pozytywną opinię ws. zmian w Trybunale Konstytucyjnym wprowadzonych przez PiS w latach 2015-2016.

"Dr hab. Robert Jastrzębski pasuje jak ulał do pozostałej dwójki. To jeden z 8 wspaniałych Zbigniewa Ziobry - autor pozytywnej opinii o rozwałce TK. Który potem (bez związku, bez związku!) trafił do rady nadzorczej Orlenu (chodziło o PZU, dziennikarka w kolejnym wpisie to uściśliła - red.). A teraz do neoTK. Czego nie rozumiecie?" - napisała Agata Kowalska z TOK FM.

"I choć Wydział Prawa UW zarzucał mu nikły dorobek naukowy, kandydatura i tak nie wydaje się gorsza od Piotrowicza i Pawłowicz. I to jest zarówno zła, jak i dobra wiadomość w jednym. Ot, taki PiSowski paradoks" - stwierdził Robert Biedroń.

>>> Senator Jackowski o słowach J. Gowina ws. kandydatów PiS do TK. Zobacz nasze wideo:

Zobacz wideo

Komentarze po decyzji PiS ws. kandydatów do TK: Przejaw wyjątkowej arogancji i braku wychowania

PiS wypominano natomiast mało eleganckie potraktowanie Elżbiety Chojny-Duch, która o decyzji partii dowiedziała się z mediów.

"'Seria niefortunnych zdarzeń' PiSu trwa. Tak potraktować kogoś, jak właśnie potraktowano panią profesor, to trzeba być absolutnie poniżej poziomu, albo celowo starać się o odstraszenie na przyszłość od siebie wszystkich poważnych ludzi" - skomentował Rafał Ziemkiewicz.

"Nie byłem entuzjastą kandydatury prof. Chojny-Duch do TK, ale to, że PiS nawet nie powiadomił jej o rezygnacji z jej kandydatury uważam za przejaw wyjątkowej arogancji i braku wychowania" - napisał Dariusz Rosati. W kolejnym wpisie dodał: "Niech każdy wysłucha co Krystyna Pawłowicz miała do powiedzenia o starszych sędziach. I teraz ta pani w wieku 67 lat chce kandydować do TK na 9-letnią kadencję. Powiedzieć że to hipokryzja to nic nie powiedzieć. Brawo PiS. Róbcie dalej z ludzi idiotów" - skomentował.

Czytaj też: Nie Elżbieta Chojna-Duch, a Robert Jastrzębski. Kim jest nowy kandydat PiS do TK?

Podobnego zdania jest Konrad Piasecki. "Cokolwiek nie sadzić by o dzisiejszym TK i o wchodzeniu w jego skład, jest coś jednak ponurego i upokarzającego w takim traktowaniu ludzi jak casus Chojny-Duch. Której nikt nawet nie raczył powiedzieć, że właśnie przestała być kandydatką"- uważa dziennikarz.

Z kolei dziennikarz RMF FM Tomasz Skory zwrócił uwagę, że politycy partii rządzącej nabrali wody w usta. "Nie wiem, czemu zmienili zdanie - mówi Elżbieta Chojna Duch. Nie wiemy, czemu zmieniliśmy zdanie - mówią posłowie PiS. Nie wiem kim są ci ludzie - powiedziało zdanie" - napisał. Opublikował także filmik przypominający, co Krystyna Pawłowicz mówiła o sędziach powyżej 65 roku życia, gdy PiS forsował zmiany w TK.

"Za starzy sędziowie są niebezpieczni dla systemu prawnego. To nie jest już wiek... cierpi się na różnego rodzaju żylaki, choroby, zaburzenia krążenia, jakieś zmiany charakterologiczne... To wymaga już odpoczynku, wzięcia się za ogródek... Krystyna Pawłowicz, 2017".

Z kolei Borys Budka w rozmowie z Wirtualną Polską stwierdził, że "PiS do Trybunału Konstytucyjnego deleguje ludzi, co do których ma pewność, że będą orzekać po linii partii rządzącej".

Więcej o: