Wicerzecznik PiS Radosław Fogiel: Nie zamierzamy się wycofywać z likwidacji limitu 30-krotności ZUS

Wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel przyznał, że partia rządząca nie ma zamiaru wycofywać się z likwidacji limitu 30-krotności ZUS. Polityk przyznał, że ma nadzieję przekonać posłów Porozumienia do poparcia tego projektu.
Zobacz wideo

Radosław Fogiel był gościem "Porannej rozmowy" w RMF FM. Podczas wywiadu wicerzecznik PiS przyznał, że partia rządząca nie cofnie się przed wprowadzeniem projektu, którego celem jest likwidacja limitu 30-krotności ZUS. Według polityka przekształcenia te dotkną jedynie pięciu procent zatrudnionych, dlatego też nie można uznać tych zmian za szerokie.

Radosław Fogiel w sprawie limitu 30-krotności ZUS: nie zamierzamy się wycofać

Wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości został zapytany o to, czy zniesienie limitu, nie jest pierwszym rozłamem między prawicowymi ugrupowaniami. - My w tym momencie nie zamierzamy się z tego wycofywać. Liczymy, że po pierwsze uda się przekonać kolegów z Porozumienia, że jednak z jednej strony argument tego, że jest to likwidacja pewnego kuriozum, bo takiego wyłomu w zasadniczo progresywnym systemie podatkowym, tutaj mamy regresywny, im więcej zarabiasz, tym mniej płacisz - odpowiedział Radosław Fogiel.

Polityk przyznał, że jeśli pierwszy argument nie przekona posłów Porozumienia do poparcia projektu PiS, to jest jeszcze druga zachęta, czyli koalicja. - Tworzymy koalicję, szliśmy z jednej listy, szliśmy z jednym programem i też nie bardzo sobie wyobrażam sytuację, w której jednak część naszych, mówię o klubie Prawa i Sprawiedliwości, posłów, zaczyna negować - podsumował polityk. Jeśli jednak Porozumienie nie zmieni zdania na temat likwidacji 30-krotności ZUS, to Prawo i Sprawiedliwość będzie liczyło na to, że brakujące głosy "znajdą się w innych miejscach sali sejmowej".

Dziennikarz przypomniał, że osoby, które zarabiają powyżej 12 tysięcy złotych miesięcznie płacą ZUS tylko do 30-krotności tej kwoty, czyli do sumy 143 tysięcy rocznie. Likwidacja tego limitu oznaczać będzie zmniejszenie aktualnego wynagrodzenia, w zamian za wyższą emeryturę.

Więcej o:
Komentarze (101)
Radosław Fogiel: Nie zamierzamy się wycofywać z likwidacji limitu 30-krotności ZUS
Zaloguj się
  • antropoid

    Oceniono 25 razy 19

    Ten wice/niedo/rzecznik PiSowski coś dziwnie przypomina taliba bez turbanu, albo rabina bez pejsów.

  • jednooki.pirat

    Oceniono 14 razy 12

    To jest po prostu kredyt, który PiS przeje dzisiaj, a za parenaście lat ktoś inny będzie miał kłopot, bo demografia raczej nie pomoże.

  • anika31

    Oceniono 12 razy 10

    "Dziesięciu facetów poszło na piwo i rachunek dla wszystkich wyniósł 100 zł. Jak go tu sprawiedliwie pokryć?

    Po namyśle zdecydowali się zastosować rozwiązanie znane z działającego w Europie systemu podatkowego:

    Czterech najbiedniejszych nie zapłaciło nic.

    Piąty zapłacił złotówkę.

    Szósty zapłacił 3 złote.

    Siódmy zapłacił 7 zł.

    Ósmy zapłacił 12 zł.

    Dziewiąty zapłacił 18 zł.

    A ostatni, najbogatszy, zapłacił 59 zł.

    Jak postanowili, tak zrobili. Przychodzili do baru codziennie, zostawiali 100 złotych - i wszystko było w porządku... do momentu, w którym barman powiedział:

    "Chłopaki! Jako stałym klientom oferuję wam zniżkę: będziecie płacić tylko 80 złotych".

    Faceci ucieszyli się. Powstał jednak problem: jak podzielić nadwyżkę 20 złotych?

    Na początek ustalili, że czterej najbiedniejsi nadal nie płaciliby nic - ale co z resztą?

    Zaproponowali, by podzielić ja po równo między tych, co płacą. Wyszło po 3,33 na łebka. Ale w takim razie Piąty i Szósty jeszcze otrzymywaliby pieniądze za picie!

    Barman zaproponował, że rozłoży tę obniżkę jakoś bardziej proporcjonalnie:

    Piąty nie zapłacił nic.

    Szósty zapłacił 2 złote.

    Siódmy 5 zł.

    Ósmy 9 zł.

    Dziewiąty 14 zł.

    A Dziesiąty 49 zł.

    Zapłacili, wyszli z baru - i zaczęli liczyć:

    "Ja otrzymałem tylko złotówkę z tych 20 - oświadczył Szósty - ale on - rzekł wskazując na Dziesiątego - zarobił na tym 10 złotych!"

    "To prawda! - krzyknął Piąty. - Ja też zarobiłem na tym tylko złotówkę! To niesprawiedliwe, że on zarobił dziesięć razy więcej".

    "Dlaczego on dostał 10 złotych, a ja tylko dwa? - zawołał Siódmy. - Bogaci zabierają nam wszystko!".

    "Czekajcie! - zawrzasnęli jednym głosem pierwsi czterej. - My nie dostaliśmy w ogóle nic! Ten system opiera się na wyzysku biedaków!".

    I zaczęli ochrzaniać Dziesiątego - do czego przyłączyła się reszta.

    Następnego wieczoru Dziesiąty nie pojawił się w barze. Więc pozostała dziewiątka zaczęła pić sama. Jednak gdy przyszło do płacenia rachunku, okazało się, że nie maja nawet na połowę."

    I dopiero zaczęli myśleć.

  • fakiba

    Oceniono 12 razy 10

    Wy może i nie macie zamiaru ale inni mają i dopną swego pis łachu

  • punter

    Oceniono 10 razy 8

    Ten Fogiel to jakieś kolejne odkrycie towarzyskie prezesa ?
    Lotny jak Przygłupska.

  • pablo_spear

    Oceniono 10 razy 8

    3.14erdoleni zlodzieje! Zabierzcie kosciolowi zeby placic za swoje obietnice, a nie pracujacym obywatelom!

  • kolor

    Oceniono 12 razy 8

    Bolszewia

  • H2O H2O

    Oceniono 10 razy 8

    Wicerzecznik... co za twór, brzmi prawie tak niedorzecznie jak wiceposeł albo wicesenator. Na marginesie, co zatem teraz robi rzecznik?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX