Karczewski nie ustaje w walce o większość w Senacie. "Rozmowy trwały, trwają i zawsze będą trwały"

Stanisław Karczewski przekonywał, że nie wiadomo, czy na dzisiejszym posiedzeniu uda się wybrać marszałka Senatu nowej kadencji. Jego zdaniem głosy mogą rozłożyć się 50 na 50. Podkreślił, że rozmowy z senatorami opozycji nt. przejścia na drugą stronę "trwają i będą trwać".
Zobacz wideo

Dziś na godzinę 16 zaplanowane jest pierwsze posiedzenie Senatu nowej kadencji. Ma na nim zostać wybrany marszałek wyższej izby parlamentu. PiS nie ma większości w Senacie, jednak politycy partii nie ukrywają, że starają się to zmienić. Potwierdził to m.in. dotychczasowy marszałek Stanisław Karczewski. 

Stwierdził, że wierzy, iż PiS może wciąż odnieść sukces i zdobyć senacką większość. - Każdy sportowiec wierzy w swój sukces, każdy polityk musi wierzyć. I ja wierzę - powiedział. Przyznał, że PiS wciąż stara się skłonić senatorów opozycji do przejścia na stronę partii rządzącej.  

Rozmowy trwały, trwają i zawsze będą trwały. My nie możemy się oddzielić od naszych kolegów z Platformy Obywatelskiej żelazną kurtyną. To jest normalne, że rozmawialiśmy, rozmawiamy i będziemy rozmawiać. Chyba, że oni nie będą chcieli z nami rozmawiać, to wtedy nie będziemy rozmawiać 

- stwierdził. Karczewski nie chciał powiedzieć, czy któryś z senatorów PO przystał na ofertę PiS. On sam jeszcze pod koniec października był pewny swego. Zapytany przez dziennikarzy o to, czy pozostanie na stanowisku marszałka Senatu. Polityk odpowiedział, że "wszystko na to wskazuje".

Senator PO odrzucił propozycję 

Jak dowiedziała się Gazeta.pl, senator Władysław Komarnicki niedawno dostał propozycję objęcia pozycji ministra sportu w zamian za poparcie PiS w Senacie. Zapewnił jednak kategorycznie, ze nie przyjął propozycji i "temat jest dla niego zamknięty".

Karczewski stwierdził też, że "nie wie", czy dziś uda się wybrać marszałka Senatu. Sugerował, że głosy mogą rozłożyć się 50 na 50, w którym to wypadku głosowanie musiałoby być powtórzone. 

Senator PiS krytykuje strategię partii

Należy wspomnieć, że nie wszyscy politycy PiS są zwolennikami strategii "podbierania" senatorów KO. Jan Maria Jackowski w rozmowie z Polsat News w sobotę przyznał, że "w tej chwili próbuje się zmienić demokratyczny wynik wyborów" i dodał, że nie wie, "czy robi to dobre wrażenie na elektoracie".

Więcej o: