Bogdan Zdrojewski chce się zmierzyć ze Schetyną. "Przegrane wybory obciążają nie tylko Grzegorza"

- Jeżeli Grzegorz Schetyna zdecyduje się kandydować na przewodniczącego Platformy Obywatelskiej, będę jego konkurentem - zapowiedział Bogdan Zdrojewski, senator elekt PO. Jak dodał, za zły wynik partii w wyborach parlamentarnych odpowiadają oprócz Grzegorza Schetyny też inne osoby w PO. - Nie należy tego składać na karb tylko jednej osoby - przyznał.
Zobacz wideo

Platformie Obywatelskiej nie udało się wygrać jesiennych wyborów parlamentarnych. Od tego czasu w partii pojawiają się głosy dotyczące potrzeby rozliczenia kampanii wyborczej i tego, czy ugrupowaniem nadal powinien zarządzać Grzegorz Schetyna. W grudniu w PO odbędą się wewnętrzne wybory, które mają zweryfikować poparcie dla dotychczasowego lidera partii. Wiele wskazuje na to, że przeciwko Schetynie są m.in. młodzi parlamentarzyści klubu. O próbie rozliczenia lidera PO mówiła otwarcie m.in. posłanka PO Joanna Mucha, która również ma rozważać start na szefa partii. Na tę funkcję jest także typowany Borys Budka, który otrzymał oficjalną rekomendację na szefa klubu parlamentarnego KO.

Zdrojewski zapowiada, że będzie konkurował ze Schetyną

Senator PO Bogdan Zdrojewski na antenie TVN24 powiedział, że jego zdaniem Schetyna po przegranej "nie utracił zdolności kierowania partią", ale zaznaczył jednocześnie, że według niego powinien mieć on konkurenta w wyborach na szefa PO, "jeśli podejmie decyzję o starcie".

Zdrojewski przyznał też, że jest gotowy zmierzyć się ze Schetyną i zostać jednym z kilku kandydatów, którzy będą się ubiegać o stanowisko przewodniczącego partii.

Jeżeli Grzegorz Schetyna zdecyduje się kandydować na przewodniczącego Platformy Obywatelskiej, będę jego konkurentem.
Ale od razu powiem, że nie takim, który za pięć dwunasta zrezygnuje z kandydowania

- zaznaczył Zdrojewski w "Jeden na Jeden" na antenie TVN24.

Jak dodał, w jego ocenie "rozliczenie Schetyny już nastąpiło". - Zobaczyliśmy, jak wyglądały wyniki wyborów samorządowych, wyborów do Parlamentu Europejskiego i przede wszystkim do Sejmu. Tam jest ocena i to ocena twarda. Nie miękka, która polega na gdybaniu, tylko mamy twarde fakty - mówił, dodając, że przegrane wybory "obciążają nie tylko Grzegorza". - Nie należy tego składać na karb tylko jednej osoby, bo jest to niesprawiedliwe - skwitował.