Barbara Borys-Damięcka: Brak zaproszenia dla Macierewicza to pomyłka. "Zostałam wprowadzona w błąd"

- Zostałam wprowadzona w błąd, że nie zaprasza się marszałka seniora Sejmu, natomiast zaprasza się marszałka kończącej się kadencji. Kiedy to sprawdziliśmy i okazało się, że tradycja stanowi inaczej, ta pomyłka została naprawiona, a zaproszenie wysłane - powiedziała PAP marszałek senior X kadencji Senatu Barbara Borys-Damięcka odnosząc się do zarzutów formułowanych pod jej adresem przez Stanisława Karczewskiego.
Zobacz wideo

W środę 13. listopada odbędzie się pierwsze posiedzenie Senatu w nowym składzie. Zgodnie z tradycją, poza samymi senatorami, w posiedzeniu tym uczestniczyć mogą też członkowie niższej izby parlamentu, jak również prezydent czy wysocy rangą urzędnicy.

Karczewski krytykuje nową marszałek

"Już widać zadymę na horyzoncie. Marszałek Senior Barbara Borys-Damięcka skreśliła z listy gości tradycyjnie zapraszanego na 1. posiedzenie Marszałka Seniora Sejmu, a na sekretarzy wyznaczyła starszych senatorów, podczas gdy regulamin mówi, że wybiera się ich spośród najmłodszych" - napisał w czwartek rano dotychczasowy marszałek Senatu Stanisław Karczewski. 

Kancelaria Senatu przekazała Gazeta.pl, że już po nagłośnieniu sprawy przez marszałka Karczewskiego, Antoniego Macierewicza przywrócono na listę gości. Natomiast w przypadku wskazania sekretarzy zastrzeżenia Karczewskiego są uzasadnione. Rzeczywiście, w regulaminie Senatu, art. 30, można przeczytać: "Marszałek Senior składa ślubowanie oraz powołuje spośród najmłodszych wiekiem senatorów trzech sekretarzy pierwszego posiedzenia".

Borys-Damięcka: Zarzuty Karczewskiego to "takie czepianie się"

Do zarzutów Karczewskiego odniosła się Barbara Borys-Damięcka. - Nie wiem, skąd marszałek Karczewski się o tym zamieszaniu dowiedział, ani po co takie wpisy udostępnia. Gdyby zapytał mnie, dowiedziałby się, jaka jest sytuacja, a tak to wygląda na to, że jedyny "dym na horyzoncie", to ten, który zdaje się robić sam marszałek Karczewski, któremu widocznie nerwy puściły - powiedziała polityczka. Jak tłumaczyła, nie zaprosiła Antoniego Macierewicza, ponieważ "została wprowadzona w błąd, że nie zaprasza się marszałka seniora Sejmu, natomiast zaprasza się marszałka kończącej się kadencji".

Nowa marszałek senior ustosunkowała się również do komentarza na temat doboru sekretarzy. Zarzuty Karczewskiego to jej zdaniem "takie czepianie się", ponieważ trójka ta jest wskazywana tylko na jedno posiedzenie. - Ponieważ po stronie PiS-owskiej byli koledzy, jedni z najmłodszych, którzy już byli senatorami i można ich było wybrać, a po stronie naszej z tych najmłodszych nikt nigdy nie był senatorem i nie ma doświadczenia, więc dla lepszego przebiegu wybór padł na najmłodszego senatora, który był już w ubiegłej kadencji, może trzy lata różnicy. Co to jest za problem w ogóle? - tłumaczyła się marszałek senior.