Anaszewicz odchodzi z partii Roberta Biedronia. "Wiosna się skończyła. Cele okazały się porażką"

Były wiceszef Wiosny i bliski współpracownik Roberta Biedronia gorzkimi słowami pożegnał się z partią. "Na lewicy zamiast progresu, mamy regres. Zamiast regeneracji polskiej sceny politycznej, mamy jedynie nieznaczne odświeżenie" - pisze Anaszewicz.

"Biorąc pod uwagę ostatnie decyzje polityczne, w tym związane z tworzeniem jednego klubu z Sojuszem Lewicy Demokratycznej, nie mogę nie ocenić, że Wiosna się skończyła. Droga, którą obecnie podąża, nie jest tą, którą z Robertem Biedroniem lata temu wyznaczyliśmy" - pisze w oświadczeniu cytowanym przez polsatnews.pl Marcin Anaszewicz.

>>> Radość w sztabie Lewicy. Robert Biedroń: Zrobiliśmy to! Wracamy do świątyni demokracji

Zobacz wideo

Marcin Anaszewicz odchodzi z Wiosny. "Cele okazały się porażką"

"Kiedy w dwójkę zaczęliśmy tworzyć partię, marzyliśmy o partii progresywnej, opartej na ludziach nieobciążonych przeszłością, niezależnej od starych partii" - czytamy dalej. Polityk pogratulował posłankom i posłom ugrupowania, senatorce Gabrieli Morawskiej Staneckiej i szefowi klubu Lewicy Krzysztofowi Gawkowskiemu. Stwierdził, że to ich "wyłącznie osobisty" sukces. "Ciężko na to zapracowaliście, ale to jest wyłącznie wasz osobisty sukces. Bo strategia Wiosny, cele Wiosny okazały się porażką. Na lewicy zamiast progresu, mamy regres. Zamiast regeneracji polskiej sceny politycznej, mamy jedynie nieznaczne odświeżenie" - napisał polityk.

Marcin Anaszewicz zrzekł się funkcji wiceszefa już w czerwcu. Polityk dyrygował kampaniami Roberta Biedronia do Sejmu w 2011 r. i w wyborach samorządowych w 2014 r. Był wiceprezydentem Słupska za prezydentury szefa Wiosny.