Amsterdam. Panika po informacji o próbie porwania samolotu. Linie lotnicze: Alarm włączono przez pomyłkę

Pasażerowie i załoga jednego z samolotów zostali ewakuowani na lotnisku Schiphol w Amsterdamie. Nieoficjalnie mówiło się o próbie porwania samolotu. Linie lotnicze poinformowały jednak, że alarm uruchomiono przez pomyłkę.

Ze szczątkowych informacji podawanych przez duńską policję wynikało, że na pokładzie jednego z samolotów doszło do "podejrzanej sytuacji". Z nieoficjalnych doniesień, na które powoływał się Daily Mail, wynikało natomiast, że człowiek z nożem próbował porwać samolot. Pojawiły się sugestie, że wziął zakładników.

- Nikt nie wie, co się dzieje. Było mnóstwo krzyków i uzbrojonej policji - powiedział w rozmowie z Daily Mail jeden z podróżnych.

Linia Air Europa, w której samolocie doszło do zdarzenia, poinformowała, że był to "fałszywy alarm". Na pokładzie samolotu z Amsterdamu do Madrytu przez pomyłkę miał zostać uruchomiony alarm, który oznacza porwanie samolotu i wszczyna związane z tym procedury. "Nic się nie stało, pasażerowie oczekują na odlot" - czytamy w krótkim komunikacie.

Lotnisko Schiphol jest trzecim, po londyński Heathrow i paryskim Charlesa de Galle'a, lotniskiem obsługującym najwięcej pasażerów.

>>> Stewardesa Justyna Kłęk opowiada o tajnikach swojego zawodu:

Zobacz wideo
Więcej o: