PiS może mieć problem w Sejmie przez kalendarz i ministerialne funkcje posłów. Może zabraknąć "szabel"

Senat już jest problemem PiS, ale - przynajmniej na razie - sytuacja dla rządzących różowo nie wygląda także w Sejmie. W hegemonii w izbie niższej może przeszkodzić kalendarz i nadmiar posłów, którzy pełnią funkcje w rządzie i ministerstwach. Jeśli coś pójdzie nie tak, ugrupowaniu Jarosława Kaczyńskiego może po prostu zabraknąć głosujących. A wtedy opozycja wyciągnie karty do głosowania i próbować zerwać kworum.
Zobacz wideo

Sprawa tego, kto będzie mieć większość w Senacie, pozostaje zagadką, a polityczny rollercoaster z "przeciąganiem senatorów" swój finał będzie mieć zapewne dopiero w dniu startu X kadencji izby wyższej. Na razie można jedynie spekulować.

O wiele jaśniejsza dla Prawa i Sprawiedliwości jest natomiast sytuacja w Sejmie, gdzie partia rządząca ma wystarczającą większość - 235 posłów. Tyle samo miała zresztą podczas przejmowania władzy w 2015 roku. Ta większość nie musi jednak przekładać się na "bezpieczeństwo" PiS w Sejmie, o czym partia przekonała się wielokrotnie w mijającej kadencji.

Opozycyjna matematyka i wyciąganie kart do głosowania

Słowem klucz w takich parlamentarnych wyliczankach jest kworum. Sejmowe kworum, czyli ustawowa liczba posłów, wynosi 230 - co najmniej tylu parlamentarzystów musi wziąć udział w głosowaniu, aby było ono ważne.

W ostatniej kadencji kilka razy opozycja w Sejmie próbowała kworum zerwać. Patent jest prosty: posłowie opozycji najpierw ustalają, na ile głosów może liczyć PiS na danym posiedzeniu, a jeśli zaistnieje szansa na to, że mniej niż 230, to wyciągają karty do głosowania. Taka obstrukcja - niespecjalnie uczciwa, bo przecież posłowie zasiadają na sali obrad, tylko wyjmują karty - byłaby kolejnym elementem "wsadzania kija w szprychy" władzy w wydaniu opozycji i opóźniałaby proces legislacyjny.

Nieudane próby opozycji to np. kwiecień 2016 (231 posłów zaakceptowało kandydata do TK, wtedy posłanka Kukiz'15 Małgorzata Zwiercan głosowała "na dwie ręce"), czy czerwiec 2017 r., gdy opozycja wyciągnęła karty do głosowania i ostatecznie ustawę o KRS przyjęto 232 głosami. Za każdym razem jakimś cudem PiS udawało się uniknąć porażki, np. dzięki nagłemu poparciu od Zwiercan i nieżyjącego już Kornela Morawieckiego (obydwoje opuścili później klub Kukiz'15).

Posłowie-ministrowie w Sejmie. PiS musi pilnować kalendarza i dyscypliny

Do takich sytuacji dochodziło, co oczywiste, gdy w Sejmie nie pojawiała się wystarczająca liczba posłów PiS. Jednak absencja nie zawsze wynikała ze zdarzeń losowych, a z napiętego kalendarza parlamentarzystów, którzy bywają jednocześnie ministrami, sekretarzami czy podsekretarzami stanu. Podwójne obowiązki łączyli wicepremierzy Jacek Sasin i Piotr Gliński, minister Mariusz Błaszczak oraz szereg sekretarzy i podsekretarzy stanu.

Razem było ich blisko 40, a takich posłów z funkcją w rządzie w tej kadencji PiS może mieć jeszcze więcej. Do Sejmu dostali się przecież Mateusz Morawiecki, Marek Gróbarczyk, Michał Woś czy Jadwiga Emilewicz.

Jeżeli taka tendencja się utrzyma i w ławach poselskich nadal będzie zasiadało tylu ministrów, to przyszły szef klubu PiS, a także marszałek Sejmu (zapewne Elżbieta Witek), będą musieli naprawdę dokładnie przyglądać się kalendarzowi posiedzeń, mając na uwadze liczne obowiązki członków rządu. Jeden unijny szczyt, kilka wyjazdów i opozycja może znowu spróbować manewrów z przeszłości.

Transfery do PiS i zabezpieczanie głosowań

Na takie problemy, jest też inne remedium, z którego już w poprzednim Sejmie skorzystało PiS. Partia Jarosława Kaczyńskiego stopniowo poszerzała swoje szeregi o posłów z innych klubów i kół. Z reguły PiS najwięcej nowych twarzy kaptowało wśród posłów wprowadzonych do Sejmu przez Pawła Kukiza (Anna Siarkowska, Małgorzata Janowska), ale udawało mu się też podbierać parlamentarzystów z Nowoczesnej (Zbigniew Gryglas) czy PSL (Andżelika Możdżanowska). 

Po odejściu z Kukiz'15 Kornela Morawieckiego i Małgorzaty Zwiercan, marszałek senior założył własne koło - Wolni i Solidarni. Posłowie z tego koła często głosowali tak, jak PiS, a później - zdarzały się przejścia do klubu PiS, jak Ireneusz Zyska (najpierw był w kole WiS). Do tej układanki dochodzili chaotyczni w swoich wyborach posłowie niezrzeszeni - od połowy poprzedniej kadencji PiS miał więc względny spokój.

Możliwe "cele transferowe"? PSL-Kukiz'15 i Konfederacja

Teraz może być inaczej: trudno wyobrazić sobie przejście posłów z Koalicji Obywatelskiej czy Lewicy do PiS. Podobnie z Konfederacją, czy PSL - obydwie formacje były w trakcie tegorocznych kampanii sukcesywnie "obijane" przez TVP i obóz rządzący, więc trudno byłoby kogoś przekonać.

Rozmówca Gazeta.pl - ustępujący poseł - nie wyklucza jednak, że to właśnie na klub PSL-Kukiz'15 i Konfederację skierowane mogą być działania PiS, mające na celu pozyskanie nowych "szabel".

W PSL-Kukiz'15 i Konfederacji jest "potencjał do podbierania". W poprzedniej kadencji PiS cały czas szukało okazji na przyciąganie kolejnych posłów do siebie. Parlamentarzystom, nie tylko tym w randze ministra czy wiceministra, zawsze może coś wypaść, stąd potrzeba zwiększenia "posiadania"

- mówi i dodaje, że są jeszcze przecież "ciche" koalicje. Wtedy taką nieformalną zgodę i pomoc w głosowaniach - w jego ocenie - PiS otrzymywałoby od Konfederacji. Egzotyczność takiego połączenia kwituje: - PiS przeżyło Samoobronę, przeżyje i Konfederację.

Więcej o:
Komentarze (109)
Sejm nowej kadencji. PiS ma problem w parlamencie. "Szabel" w kluczowych momentach może zabraknąć
Zaloguj się
  • glencok

    Oceniono 48 razy 44

    A właśnie, czy posłanka i poseł przyłapani ewidentnie na tamtym głosowaniu na dwie ręce mają już zarzuty prokuratorskie?

  • hi2per

    Oceniono 43 razy 39

    Oj tam, oj tam. Nie będzie kworum, to marszałek z PiS będzie ogłaszał reasumpcję aż będzie. Tak jak to czynił towarzysz Piotrowicz.

  • threemen

    Oceniono 33 razy 29

    Minister nie powinien być posłem. Nikt nie ma czasu by być ministrem i posłem, no chyba że pisowiec. Ci są wyjątkowo pracowici jak mawiała Kempa.

  • ochujek

    Oceniono 28 razy 24

    Siła PiS opiera się na zdrajcach. Czyli mordach zdradzieckich.

  • serenita123

    Oceniono 33 razy 23

    kto się da podkupić PiS - zyska DOŻYWOTNIO MIANO QU... SPRZEDAJNEJ

  • fakiba

    Oceniono 27 razy 23

    Najwyżej będą głosować do skutku jak robili to nie raz , pis potrafi

  • owrank

    Oceniono 22 razy 20

    fundamentalne pytanie - jakim prawem władza ustawodawcza jest jednocześnie władzą wykonawczą ??? nawet w samorządach radny nie ma prawa być wójtem (może oczywiście zrezygnować z mandatu radnego) ale na poziomach centralnych POSEŁ jest MINISTREM ??? To jak Sejm złożony z posłów ma kontrolować ministerstwa ???

  • wujekdolf

    Oceniono 21 razy 17

    czeka kaczyńskiego trudny okres :) jeszcze możliwe że jego wyimaginowany wróg zostanie prezydentem - tego mu szczerze życzę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX