Jan Duda, ojciec prezydenta, został nowym przewodniczącym małopolskiego sejmiku

Jan Duda, ojciec prezydenta Andrzeja Dudy, który nie dał rady dostać się do Senatu, został wybrany na przewodniczącego sejmiku województwa małopolskiego. Zadeklarował, że obrady będzie prowadzil "w duchu wzajemnej współpracy ponad podziałami, w duchu normalnej debaty politycznej i sprawnie".
Zobacz wideo

Ojciec prezydenta Andrzeja Dudy wprawdzie nie zdołał dostać się do Senatu nowej kadencji, ale obejmie inne stanowisko: przewodniczącego sejmiku województwa małopolskiego. Rafał Bochenek, dotychczasowy szef gremium, został w ostatnich wyborach posłem i przenosi się do Sejmu. Jana Dudę rekomendowali lokalni działacze PiS.

"Jan Duda jest człowiekiem rzetelnym i sumiennych"

Wojciech Grzeszek, przewodniczący klubu radnych PiS zgłosił kandydaturę ojca prezydenta. Uzasadniał ją tym, że będzie to już druga kadencja sejmiku,w którym pracuje Duda. Argumentował, że pracownik naukowy AGH w Krakowie jest bardzo pracowitym radnym, a także "człowiekiem rzetelnym i sumiennym". 

Jak zdradza "Gazeta Wyborcza" decyzja ta zapaść miała nieco wbrew partyjnej centrali, która zwracała uwagę, że ojciec prezydenta przegrał październikowe wybory na senatora, przez co m.in. Prawo i Sprawiedliwość nie ma większości w Senacie.

Jan Duda zadeklarował współprace ponad podziałami

Nowo wybrany przewodniczący zadeklarował „prowadzenie obrad sejmiku w duchu wzajemnej współpracy ponad podziałami, w duchu normalnej debaty politycznej i sprawnie”.

Jan Duda, radny województwa, przegrał w Nowej Hucie wybory do izby wyższej parlamentu. Zwyciężył tam kandydat KO Jerzy Fedorowicz. Uzyskując 117 tys. 177 głosów, tymczasem ojciec prezydenta - 79, 6 tys.

Jego wyborcza porażka wpłynęła na całościowe zwycięstwo PiS w Senacie. 

– Szkoda tej sytuacji z Nowej Huty. Wydawało się, że tam profesor Duda ma szansę - mówił, cytowany przez "GW" Ryszard Terlecki. - Nie wszyscy prowadzili wystarczająco intensywną kampanię. Niektórzy może uwierzyli, że mają pewny wybór. Może nie wszędzie byli ci kandydaci, którzy mieli największe szanse. Oczywiście będziemy to analizować.

Więcej o: