"Musiałem ryknąć jak stary żubr". Adam Lipiński o kandydaturze Mateusza Morawieckiego na premiera

Wiceprezes PiS Adam Lipiński opowiedział o kulisach decyzji dotyczącej tego, że kandydatem na premiera ponownie będzie Mateusz Morawiecki. - No ja musiałem jak stary żubr ryknąć w pewnym momencie, ale to się wszyscy z tym pogodzili. Oczywiście decyzja była kierownictwa partii, a nie moja - powiedział w Polsat News.
Zobacz wideo

Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości i pełnomocnik rządu ds. równego traktowania Adam Lipiński odniósł się do informacji, że premierem w nowym rządzie Prawa i Sprawiedliwości ponownie będzie Mateusz Morawiecki. Decyzja zapadła i została już oficjalnie ogłoszona przez władze partii. Wcześniej pojawiały się jednak pogłoski, że o stanowisko premiera walczyli koalicjanci PiS - Zbigniew Ziobro (Solidarna Polska) i Jarosław Gowin (Porozumienie).

Lipiński o kandydaturze Morawieckiego: Musiałem ryknąć jak stary żubr

Jak przyznał Lipiński, decyzja o tym, że premierem ma być Mateusz Morawiecki zależała od kierownictwa partii, ale i on w zdecydowany sposób zabrał głos w tej kwestii. 

No ja musiałem jak stary żubr ryknąć w pewnym momencie, ale wszyscy się z tym zgodzili [z tym, że kandydatem ma być Morawiecki - red.]. Oczywiście decyzja była kierownictwa partii, a nie moja

- powiedział w rozmowie z Dorotą Gawryluk w "Gościu Wydarzeń" Polsat News. Jak dodał, koalicjanci PiS pogodzili się z wyborem, a w Zjednoczonej Prawicy nie ma już żadnej dyskusji na temat obsady stanowiska premiera.

Jak podkreślił, w nowym rządzie nie będzie dużych zmian. - Premier tworzy nową konfigurację. Pewnie nie będzie tam znaczących zmian, ale jakieś będą - powiedział, dodając, że liczba stanowisk, które przypadną w ministerstwach posłom z Solidarnej Polski i Porozumienia "będzie zależeć od proporcji". - My mamy jednak dwustu posłów w parlamencie. To my jesteśmy główną siłą polityczną tej koalicji - skwitował Lipiński.