Sąd Najwyższy odrzucił protest PiS ws. okręgu nr 75. Nie będzie ponownego liczenia głosów

Sąd Najwyższy pozostawił bez dalszego biegu protest Prawa i Sprawiedliwości ws. wyborów w okręgu nr 75 do Senatu (Katowice). Oznacza to, że uznał protest za bezzasadny. To pierwszy z sześciu protestów PiS, który rozpatrywał SN.
Zobacz wideo

Prawo i Sprawiedliwość złożyło protest wyborczy w sprawie wyborów do Senatu w okręgu nr 75 (Katowice, obejmuje dokładnie obszar powiatu bieruńsko-lędzińskiego oraz miast na prawach powiatu Mysłowic i Tychów). Kandydat tej partii Czesław Ryszka przegrał tam z kandydatką SLD Gabrielą Morawską-Stanecką 2349 głosami.

Państwowa Komisja Wyborcza już wcześniej zaopiniowała, że zarzuty, jakie zawarto w proteście PiS, są bezpodstawne i nie mogą doprowadzić do ponownego liczenia głosów. 29 października Sąd Najwyższy zajął się sprawą ostatecznie. W tzw. trójkowym składzie sędziowie, po niejawnym posiedzeniu, pozostawili go bez dalszego biegu.

To oznacza, że protest uznano za bezzasadny i Sąd Najwyższy nie dopatrzył się przesłanek, by potrzebne było ponowne liczenie głosów czy też choćby oględziny kart do głosowania z okręgu nr 75.

To pierwszy z protestów PiS, który został rozpatrzony przez sędziów z Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.

Sąd Najwyższy o proteście PiS w okręgu nr 75: Nie zawiera zarzutów naruszenia prawa

Sąd Najwyższy opublikował swoje pełne stanowisko w tej sprawie Jak czytamy, Sąd Najwyższy pozostawił protest bez żadnego biegu, ponieważ nie zawierał on "zarzutów naruszenia prawa, o których mowa w art. 82 Kodeksu wyborczego" (traktuje o protestach wyborczych - red.).

Wnoszący w imieniu Komitetu Wyborczego Prawo i Sprawiedliwość protest nie wskazał żadnej, chociażby jednej okoliczności, który uprawdopodobniałaby istnienie nieprawidłowości podczas głosowania, czy kwalifikowania głosów jako nieważnych, jak też ustalania wyników głosowania w okręgu wyborczym nr 75 w wyborach do Senatu. Nie wskazano także dowodów na okoliczność istnienia nieprawidłowości w ustalaniu liczby głosów

- wskazali sędziowie.

Więcej o: