Gowin wskazuje przyczynę gorszego wyniku Zjednoczonej Prawicy. Nie uwzględniono pomysłów jego partii

Jarosław Gowin, lider Porozumienia i wicepremier, stwierdził w TVN24, że gdyby Zjednoczona Prawica uwzględniała postulaty jego formacji w wyborach, to obóz rządzący zdobyłby lepszy wynik. Skomentował też sytuację w spółkach skarbu: - Powstały udzielne księstwa, pogłębiło to klątwę silosowości.
Zobacz wideo

W "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 wicepremier Jarosław Gowin, lider Porozumienia, mówił, że w jego ocenie "w ogromnej mierze" obsada nowego rządu jest już ustalona, natomiast czeka go sporo rozmów w sprawach programowych. Co będzie - ewentualną - największą zmianą w Radzie Ministrów po wyborach w 2019 roku? Najpewniej przywrócenie Ministerstwa Skarbu Państwa. Jak tłumaczył Gowin:

Byłem gorącym zwolennikiem likwidacji Ministerstwa Skarbu, te spółki, rozproszone, przestały ze sobą współpracować. Powstały udzielne księstwa, mówiąc krótko: rozproszenie pogłębiło klątwę silosowości, z którą musi walczyć każdy polski rząd.

Polityk wspomniał, ze choć popierał likwidację MSP, to już "pół roku" po tym, jak ministerstwo zniknęło, miał mówić Jarosławowi Kaczyńskiemu, że takie działanie było błędem.

Gowin: Gdybyśmy uwzględniali postulaty Porozumienia, wynik byłby lepszy

W TVN24 Konrad Piasecki napomknął o sugestiach Radosława Sikorskiego, europosła PO, byłego szefa MSZ, który mówił, że gdyby Gowin chciał, to stanąłby na czele rządu "anty-PiS" i rozpoczął współpracę z opozycją.

- Pomysł na rząd od Zandberga do Gowina jest absurdalny - ocenił wicepremier i minister nauki. Jarosław Gowin podzielił się za to innym przemyśleniem:

Trwają rozmowy programowe (z PiS - red.). Liczę na to, że program Zjednoczonej Prawicy będzie w większym stopniu uwzględniał postulaty Porozumienia, zwłaszcza gospodarcze. Powiem, że gdyby te postulaty były uwzględniane, to nasz wynik byłby lepszy.

Jarosław Gowin wyraził też nadzieję, że "najbliższe cztery lata będą czasem solidarnej współpracy" Zjednoczonej Prawicy. Przede wszystkim po to, by stawiać czoło opozycji, bo jak tłumaczył w kontekście przewagi przeciwników PiS w Senacie:

Opozycja ma dużo skuteczniejsze instrumenty niż w poprzedniej kadencji, by wkładać nam kij w szprychy.

Gowin o Banasiu i protestach wyborczych

Jarosław Gowin tłumaczył też - w kontekście protestów wyborczych Prawa i Sprawiedliwości - że takie działania może podjąć każdy, ponieważ mieści się to w "procedurach demokratycznego państwa prawa". Wicepremier jednak bronił protestów, których - jak zadeklarował - nie widział. - Nie widziałem protestów wyborczych Prawa i Sprawiedliwości, jestem ministrem, mam inne priorytety - mówił w TVN24.

W studio powrócił też temat Mariana Banasia, szefa NIK, na temat którego praktycznie codziennie pojawiają się nowe informacje.

Coraz częściej zastanawiam się kim jest Marian Banaś, na pewno jest innym człowiekiem niż myślałem. Każda z informacji, które na jego temat się pojawiają, stawia go w nieco innym i nie powiedziałbym lepszym świetle

- mówił Gowin. Pytany, czy Banaś powinien podać się do dymisji, jeżeli będą problemy z jego oświadczeniem majątkowym, wicepremier odparł: - Dobre pytanie.

Więcej o: