Awantura w TVP Info. Prowadzący do posłanki: Przepraszam, gdzie dzieci się nosi?

Dyskusja o przepisach aborcyjnych przerodziła się w kłótnię, kiedy prowadzący program w TVP Info Adrian Klarenbach zaczął dopytywać posłankę-elektkę Lewicy, czy ma dzieci, co "nosiła pod sercem" oraz czy dzieci "nosi się w plecaku".
Zobacz wideo

Program "Minęła 20" w TVP Info dotyczył m.in. przepisów aborcyjnych. W studiu gościli politycy Koalicji Obywatelskiej, Lewicy. Kukiz'15, Konfederacji i PiS. Prowadzący Adrian Klarenbach stwierdził, że stanowisko PiS i Konfederacji w tej sprawie jest "znane" i zapytał Beatę Maciejewską z Wiosny Biedronia o poglądy Lewicy. 

- Mamy rok 2019. Mamy jedną z najbardziej restrykcyjnych ustaw w Europie. To jest piekło kobiet - mówiła Beata Maciejewska. - Kobiety powinny mieć prawo do decydowania o tym, kiedy ile i czy w ogóle chcą mieć dzieci. Uważamy, że każda kobieta powinna mieć do tego prawo (chodzi o przerywanie ciąży - red.) - tłumaczyła Maciejewska. Mówiła też o problemach z dostępem do legalnej aborcji w Polsce (jest ona dozwolona,  gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, gdy przesłanki medyczne wskazują na wysokie prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu oraz gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego). 

W pewnym momencie w studiu wywiązała się awantura na temat tego, od kiedy można mówić o "dziecku". - Dziecko jest dzieckiem, ciąża jest ciążą, zarodek zarodkiem. (...) "Dziecko nienarodzone" jest waszą nomenklaturą, którą wprowadzacie do języka, żeby manipulować tym językiem - mówiła polityczka Lewicy. W pewnym momencie prowadzący Adrian Klarenbach zapytał: Jak pani wytłumaczy swoim dzieciom, że nie były dziećmi?

Posłanka-elektka zdziwiona odparła: Dlaczego miałabym to tłumaczyć swoim dzieciom?

Klarenbach drążył: Czy pani ma dzieci?

Maciejewska odpowiedziała mu, że to jej prywatna sprawa, na co prowadzący TVP Info stwierdził, że nie, bo posłanka-elektka "nie jest osobą prywatną, tylko publiczną".

- Chciałbym wiedzieć, czy pani nosiła dziecko pod sercem, czy nie? - nie odpuszczał Klarenbach.

- Ja byłam w ciąży, OK? - odpowiedziała wyraźnie zdenerwowana Maciejewska. - Gdybym miała taką konieczność albo potrzebę, to chciałabym móc skorzystać z możliwości przerwania ciąży. Koniec - kropka. Proszę nie epatować tutaj kościelnymi, że "nosiłam pod sercem". Po prostu byłam w ciąży - tłumaczyła.

- To przepraszam, gdzie dzieci się nosi? W tornistrze? W plecaku? - dopytywał Adrian Klarenbach i wyznał, że sam ma pięcioro dzieci. 

Maciejewska stwierdziła, że prowadzący program w TVP Info używa języka, który służy manipulacji. 

Sytuację widać na poniższym nagraniu. 

Klarenbach dopytywał jeszcze m.in., dlaczego kobiety zachodzą w ciążę, skoro jej nie chcą, na co polityczka odparła, że "z różnych powodów".