Żona Janusza Korwin-Mikkego udzieliła wywiadu. "Powiedział: nie mogę oderwać oczu od pani oczu"

33-letnia Dominika Korwin-Mikke udzieliła pierwszego wywiadu, w którym podkreśliła, że nie zraziło jej to, że nie dostała się do Sejmu z listy Konfederacji i "nadal zamierza działać w polityce". Zaznaczyła też, że nie czuje się obrażona słowami swojego męża, który stwierdził, że "kobiety są mniej inteligentne". - Trzeba znać pewne niuanse językowe, żeby tę wypowiedź zrozumieć - przyznała.
Zobacz wideo

Janusz Korwin-Mikke po 26 latach wrócił do Sejmu i w nadchodzącej kadencji zasiądzie w ławach poselskich jako jeden z polityków Konfederacji. Teraz pierwszego wywiadu udzieliła jego trzecia żona, 33-letnia Dominika Korwin-Mikke, która również starała się o mandat z list Konfederacji. Kobieta zdobyła 2 451 głosów, co nie pozwoliło jej na dostanie się do Sejmu. Rozmowa ukazała się na kanale Youtube dziennikarki Maliny Błańskiej.

Żona Janusza Korwin- Mikkego: Powiedział, że nie może oderwać oczu od moich oczu

Dominika Korwin-Mikke skomentowała swój wynik wyborczy i przyznała, że nie liczyła na dostanie się do Sejmu z list Konfederacji. Jej wynik przyczynił się jednak do wzmocnienia wyniku partii. Jak podkreśliła, zajmowała się polityką zanim jeszcze poznała Janusza Korwin-Mikkego.

Spotkaliśmy się na spotkaniu Unii Polityki Realnej w Krakowie w 2009 roku. Później w kuluarach podczas rozmowy zwrócił na mnie uwagę. Ja byłam wielkim sympatykiem i jego osoby, zachwycałam się nim tak jak wiele kobiet, które się nim fascynują. On zwrócił na mnie uwagę (...). Powiedział: nie mogę oderwać oczu od pani oczu

- opowiadała.

Dominika Korwin-Mikke skomentowała też fakt, że w tegorocznych wyborach parlamentarnych o miejsca w Sejmie ubiegało się łącznie czterech członków rodziny Janusza Korwin-Mikkego. Oprócz niej byli to jego dwaj synowie - Kacper (nr 9 na liście w Legnicy) i Jacek (startował z numerem 4 w okręgu podwarszawskim) a także synowa Anna (nr 14 na liście w Łodzi). Dodatkowo w Warszawie startował zięć polityka, Bartłomiej Piejo (mąż Korynny Korwin-Mikke).

Nie jesteśmy wyjątkiem. Mówi się, że Janusz Korwin-Mikke pcha rodzinę do polityki, a jest przecież Jarosław Wałęsa, jest syn Mazowieckiego, syn świętej pamięci Kornela Morawieckiego...

- tłumaczyła żona Korwin-Mikkego.

Żona parlamentarzysty została też zapytana o seksistowską wypowiedź Janusza Korwin-Mikkego, który podczas posiedzenia Parlamentu Europejskiego w 2017 roku powiedział, że kobiety muszą zarabiać mniej, bo „są słabsze, mniejsze i mniej inteligentne” (dochodzenie parlamentarne w tej sprawie wszczął wówczas przewodniczący PE Antonio Tajani). - Trzeba znać pewne niuanse językowe, żeby zrozumieć dobrze tę wypowiedź. Tak to zostało odebrane, jakby Janusz powiedział, że to przymus, żeby kobiety zarabiały mniej. A tutaj chodzi o to, że to wynika z sytuacji na rynku - mówiła, dodając, że "to co się mówi, a to, co jest na co dzień, toczy się swoimi prawami". Przyznała też, że nie czuje się obrażona tą wypowiedzią.

Konfederacja wprowadziła do Sejmu 11 posłów, zyskując poparcie 6,81 procent. Wśród nich są m.in. Jakub Kulesza, Konrad Berkowicz, Artur Dziambor, Krzysztof Bosak, Robert Winnicki czy Dobromir Sośnierz.

Czytaj też: 11 Konfederatów weszło do Sejmu. Przypominamy wyczyny Brauna, Berkowicza, Sośnierza i reszty

Więcej o: