Róża Thun odkryła pokrewieństwo z Kaczyńskim. "Nie sądzę, by prezes uważał tę panią za rodzinę"

Europosłanka Platformy Obywatelskiej Róża Thun odkryła, że łączą ją więzy pokrewieństwa z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Europoseł Ryszard Czarnecki uważa, że ogłoszenie tej informacji było "zabiegiem marketingowym" Thun.
Zobacz wideo

Róża Thun z domu Woźniakowska, której pełne nazwisko to dziś Róża Gräfin von Thun und Hohenstein, jest żoną obywatela Niemiec. Przez obco brzmiące nazwisko była niejednokrotnie wyzywana przez internetowych hejterów, którzy twierdzili, że jest krewną jednego z niemieckich zbrodniarzy wojennych. Po kolejnym takim incydencie postanowiła sprawdzić, czy to prawda. Pokrewieństwa z nim nie znaleziono, ale z "Wielkiej genealogii" dr. Marka Minakowskiego wynika, że Jarosław Kaczyński jest synem kuzynki 13. i 14. stopnia Róży Thun.

Ryszard Czarnecki: To zabieg Marketingowy

O sprawę został zapytany Ryszard Czarnecki, europoseł PiS, który swego czasu porównał Thun do "szmalcowników" i z tego też powodu został pozbawiony funkcji wiceprzewodniczącego PE.

Nie sądzę, by prezes Kaczyński uważał tę panią za rodzinę. Tego typu zabiegami marketingowymi pani von Thun und Hohenstein próbuje odwrócić uwagę od swoich ataków na własny kraj

- skomentował Czarnecki w rozmowie z "Faktem". Dopytywany, czy nie chodzi aby o krytykowanie rządu, a nie kraju, odparł, że "można dyskutować we własnym domu, nie trzeba wynosić sporów na zewnątrz i za granicą, w obcych mediach, oczerniać Polski".

Czarnecki wyjaśnił, że swoje opinie na temat poszczególnych osób formułuje na podstawie oceny merytorycznej, a nie "rzekomym pokrewieństwie". - Mówienie o rodzinie w kontekście pani von Thun i premiera Kaczyńskiego jest absurdalne - podsumował. 

Więcej o: