Kandydat niszowego komitetu przez błąd startował z logiem "Lewicy". "Bez niego wynik mógł być lepszy"

- Uważam, że ten wynik mógłby być jeszcze lepszy - mówi w rozmowie z Gazetą.pl Kazimierz Klimek, kandydat na senatora z kontrowersyjnego okręgu jeleniogórskiego. Politycy KO przekonują, że część głosów oddanych na polityka niszowej Polskiej Lewicy jest wynikiem błędu. Złożyli w tej sprawie protest wyborczy.
Zobacz wideo

We wtorek Koalicja Obywatelska złożyła trzy protesty wyborcze. Jeden z nich dotyczy okręgu jeleniogórskiego (nr 2), w którym przy nazwisku kandydata niszowej Polskiej Lewicy omyłkowo umieszczono logo "Lewicy". - To spowodowało, że wyborcy byli wprowadzeni w błąd i na pewno wielu wyborców o lewicowych poglądach uznało, że jest to ugrupowanie, które podpisało pakt [senacki - red.] i wystawiło swojego kandydata - stwierdził na konferencji prasowej Marek Borowski.

embed

Klimek: protest KO jest nieuzasadniony

- Protest wyborczy Koalicji Obywatelskiej dot. mojego okręgu nie jest uzasadniony. Po prostu PiS kwestionuje wyniki wyborów i w ślad za nim próbuje zrobić to też KO - mówi Klimek w rozmowie z Gazeta.pl. Jak przekonuje, wybory do Senatu odbywają się w okręgach jednomandatowych, więc wybór jest prosty i czytelny. Według polityka, wyborcy wiedzieli na kogo głosują, ponieważ przy jego nazwisku znajdowała się nazwa komitetu. - A jeśli ktoś się pomylił, bo zobaczył logo "Lewica"? Cóż, w końcu jestem lewica - mówi Klimek i dodaje, że należy również do SLD.

Kandydat na senatora zaznacza, że jego komitet wyborczy wystąpił do Państwowej Komisji Wyborczej o zastrzeżenie nazwy "Lewica", ale wniosek ten został niestety odrzucony. - Sygnalizowaliśmy, że może dojść do błędów i właśnie tak się stało - stwierdza.

Przede wszystkim jednak Klimek jest pewien, że relatywnie dobry wynik odzwierciedla jego poparcie. - Ten wynik mógł być jeszcze lepszy, a logo "Lewicy" mogło mi wręcz zaszkodzić - przekonuje. Polityk uważa, że po przeanalizowaniu szczegółowych wyników jasne staje się, że wiele osób, które oddały na niego głos, w wyborach do parlamentu nie głosowało na partie lewicowe. - Głosowała na mnie nie tylko lewica - podsumowuje.

W okręgu jeleniogórskim wyborcy wybierali spośród senatora spośród Jerzego Pokoja (Koalicja Obywatelska), Krzysztofa Mroza (Prawo i Sprawiedliwość) i Kazimierza Klimka (Polska Lewica). Wygrał kandydat PiS z wynikiem 49 938 głosów, drugi był Pokój (48 770). Najsłabszy wynik przypadł Klimkowi (27 158).

Klimek w wyborach samorządowych w 2018 roku startował na radnego miejskiego i zdobył 339 głosów. 

Więcej o: