Dulkiewicz reaguje na słowa Morawieckiego o synu Szydło. Przypomniała o rodzinie Adamowicza

Prezydentka Gdańska Aleksandra Dulkiewicz skomentowała słowa premiera Mateusza Morawieckiego, który nazwał doniesienia o prywatnym życiu syna Beaty Szydło "haniebnymi" i powoływał się na "świętość rodziny". "Cieszę się, że od dziś każda polska rodzina jest świętością dla pana" - stwierdziła Dulkiewicz. Przypomniała, że w przypadku ataków na rodziny Pawła Adamowicza czy Adama Bodnara premier nie reagował.

We wtorek pełnomocnik syna Beaty Szydło opublikował oświadczenie, w którym podkreślił, że ks. Tymoteusz Szydło, który wziął bezterminowy urlop od posługi kapłańskiej, "nie został ojcem". W piśmie zapowiedziano też reagowanie na wszelkie "nieprawdziwe oraz zniesławiające" doniesienia na ten temat. Wcześniej obaj synowie Beaty Szydło - Tymoteusz i Błażej - za pośrednictwem prawników wystosowali do mediów oświadczenie, w którym domagali się zaprzestania publikowania informacji dotyczących ich życia prywatnego. Podkreślali w nim, że  "niechciana sława" wywołuje w nich poczucie dyskomfortu psychicznego.

Czytaj więcej: "Nieprawdziwa informacja, że ksiądz Tymoteusz został ojcem". Prawnik syna Szydło wydał oświadczenie

Dulkiewicz reaguje na słowa Morawieckiego o synu Szydło

Po opublikowaniu oświadczenia prawników syna byłej premier głos w sprawie zabrali politycy PiS z premierem na czele. Mateusz Morawiecki potępił "ataki na Beatę Szydło i jej najbliższych" i podkreślił, że "rodzina jest i pozostanie w Polsce świętością". 

"Ataki na Beatę Szydło i jej najbliższych są haniebne i absolutnie niedopuszczalne. Rodzina jest i pozostanie w Polsce świętością. Dlatego wykorzystywanie jej do walki politycznej budzi odrazę. Wierzę, że autorzy tych fake-newsów i manipulacji poniosą konsekwencje" - napisał na Twitterze.

Do słów premiera odniosła się prezydentka Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. Przypomniała, że Mateusz Morawiecki nie reagował, gdy ofiarami ataków - także ze strony telewizji publicznej - padali członkowie rodzin osób niezwiązanych z partią rządzącą. Wymieniła nazwiska wdowy po Pawle Adamowiczu Magdaleny Adamowicz, Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara (telewizja publiczna atakowała jego syna), byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego Andrzeja Rzeplińskiego czy polityka PO Krzysztofa Brejzy. 

Panie Premierze, cieszę się, że od dziś każda polska rodzina jest świętością dla pana, pana formacji politycznej i podległych wam mediów. Dziękuję w imieniu rodzin Magdaleny Adamowicz, Adama Bodnara, Krzysztofa Brejzy, Rzeplińskich, Donalda Tuska, swoim własnym i wielu innych!

- napisała na Twitterze. 

Na wpis premiera zareagowała także europosłanka Platformy Obywatelskiej Róża Thun. Jej zdjęcie zawisło na szubienicy podczas symbolicznej egzekucji polityków opozycji, którą zorganizowano w Katowicach w 2017 roku. "Może podrzucić Panu, Panie Premierze, kilka przykładów ataków na mnie i moich najbliższych? Są takie które pochodzą z Pana środowiska. Pooburza się Pan troszkę?" - napisała.

"Tymoteusz Szydło nie został ojcem". Prawnik zdementował plotki nt. syna Beaty Szydło

W ostatnim czasie media informowały, że ks. Tymoteusz Szydło, który od września miał pełnić posługę kapłańską w kościele św. Maksymiliana Męczennika w Oświęcimiu, zawnioskował o bezterminowy urlop. Nie podano przyczyny, dla której tak się stało. W 2017 roku, gdy syn Beaty Szydło otrzymał święcenia kapłańskie i odprawił pierwszą mszę, była premier spotkała się wraz z nim z dziennikarzami, podkreślając, że to "wielkie święto dla jej rodziny".

Czytaj też: Jaki o plotkach na temat ks. Tymoteusza Szydło: "Jedna z najbardziej haniebnych akcji ostatnich lat"