Protesty są po każdych wyborach. W 1995 padł rekord: 600 tys. osób chciało unieważnienia wyborów

Tegoroczne protesty wyborcze poruszają opinie publiczną, ale nie są najliczniejszymi w historii polskich wyborów. Rekord padł w 1995 roku, kiedy 600 tys. osób domagało się powtórzenia wyborów po tzw. "magister gate". Wyszło wtedy na jaw, że wybrany na prezydenta Aleksander Kwaśniewski podał w sejmowej ankiecie, że posiada wyższe wykształcenie, chociaż nie przystępował do egzaminu magisterskiego.
Zobacz wideo

Media spekulują na temat możliwości powtórzenia tegorocznych wyborów do Senatu. 62 protesty przyjęte przez SN w tym roku nie są jednak ani jedyne, ani wyjątkowo liczne. W historii III RP najwięcej osób domagało się powtórki wyborów prezydenckich z 1995 roku.

Protesty wyborcze najliczniejsze po "magister gate"

Protesty wyborcze spływają jednak praktycznie po każdym głosowaniu. Są ich setki, ale tylko nieliczne trafiają przed Sąd Najwyższy.

Jednak prawdziwe oblężenie Izby Administracyjnej SN nastąpiło w 1995 roku po tym, jak wyszło na jaw, że Aleksander Kwaśniewski podał nieprawdę na temat swojego wykształcenia. 600 tysięcy osób chciało wówczas powtórki wyborów. Sąd uznał jednak (niejednomyślnie, bo stosunkiem głosów 12 do 5), że nie ma takiej potrzeby, ponieważ różnica pomiędzy wynikami Lecha Wałęsy i Aleksandra Kwaśniewskiego była zbyt duża (650 tys. głosów), aby uznać, iż wpływ na wygraną mogła mieć informacja o posiadanym przez zwycięzcę tytule magistra.

Z udostępnionych przez Instytut Pamięci Narodowej dokumentów wynika, że Kwaśniewski tytułował się magistrem i podawał informacje o swoim wyższym wykształceniu wielokrotnie w oficjalnych dokumentach, także w latach 80. Takie informacje podał we wnioskach paszportowych z roku 1984, 1985, ale również w roku 1990.

Tak naprawdę Kwaśniewski został skreślony z listy studentów w 1978, co potwierdził rektor Uniwersytetu Gdańskiego Zbigniew Grzonka, były prezydent jednak po wygranych wyborach nadal utrzymywał, że "jest absolwentem UG", ponieważ "zdał wszystkie egzaminy", a stwierdzenie rektora to "manewr wyborczy".

Prokuratura w 1996 roku uznała, że nie widzi znamion przestępstwa w oświadczeniach Kwaśniewskiego o wyższym wykształceniu. W 2007 roku temat powrócił, jednak ponownie nie zdecydowano się na postawienie byłemu prezydentowi zarzutów.

Powtórka wyborów do Senatu w 2005 

W 2005 r. w Częstochowie po proteście wyborczym zostały powtórzone wybory do Senatu. Na kartach do głosowania obok nazwisk jedenastu kandydatów nie wydrukowano nazw komitetów wyborczych.

Protest przeciw wynikowi wyborów zgłasza się w terminie siedmiu dni od dnia ogłoszenia wyników wyborów przez PKW. Zasadność protestu rozpatruje SN w składzie trzech sędziów z nowej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.

Więcej o:
Komentarze (71)
Protesty są po każdych wyborach. W 1995 padł rekord: 600 tys. osób chciało unieważnienia wyborów
Zaloguj się
  • polakadam

    Oceniono 21 razy 13

    No i Kwaśniewski jest uznawany przez Polaków za najlepszego prezydenta po 1990 roku. Kaczor z pomnikow dopiero na trzecim miejscu.

  • nieprawomyslny

    Oceniono 10 razy 10

    Może i nie miał magistra ale pojęcie absolwent nie było mu obce

  • antropoid

    Oceniono 13 razy 7

    A najgłośniej w protestach darli ryje ci, co dziś popierają faktycznych komuchów - "balbiny" i podobne tałatajstwo, odtwarzające PRL jako "dobrą" zmianę...

  • polonests

    Oceniono 7 razy 5

    Nie zmyślajcie. Nie było żadnego "magister gate", bo nikt wówczas takich zwrotów nie używał. Pomijam jego językową nonsensowność nawet dziś.

  • tom_aszek

    Oceniono 13 razy 5

    "po tym, jak wyszło na jaw, że Aleksander Kwaśniewski podał nieprawdę na temat swojego wykształcenia."

    Wtedy pojawił się w Polsce nowy tytuł naukowy: "kwasi-magister"

  • lastm10

    Oceniono 10 razy 4

    Ranking prezydentów:
    Kwaśniewski
    długo nic
    Komorowski
    Wałęsa
    długo nic
    długo nic
    długo nic
    i na dnie zaciekła walka kaczyńskiego z maliniakiem, opowiadaczem kawałów.

  • oko2009

    Oceniono 4 razy 4

    Kaczor siedzi cicho, ze złości toczy pianę z pyska i myśli jak by tu sfałszować wybory żeby większość w senacie należała do niego.

  • jan.w2

    Oceniono 6 razy 4

    "Zasadność protestu rozpatruje SN w składzie trzech sędziów z nowej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych."
    Jak na tak poważną sprawę jak ważność, czy też nie wyborów, trochę wąski ten skład.

  • antyprzeciwnik

    Oceniono 3 razy 3

    Cóż, taki był demokratyczny (może się nie podobać, ale trzeba go uznać) wybór ludzi. Chcieli poprzeć chłoptasia z PZPRowskim rodowodem, który podskakiwał na wiecach wyborczych w rytm disco polo i kłamał w sprawie wykształcenia, to go poparli.

    Gazeta Wyborcza poparła Jacka Kuronia, człowieka uczciwego, ale kojarzonego głównie z dżinsową koszulą i z pogadankami o ciepłej zupie dla bezrobotnych. Nie był to materiał na prezydenta. Gdy założył w końcu garnitur, to wyglądał jak kosmita. A miał przecież reprezentować Polskę na arenie międzynarodowej. Dlatego przegrał nawet z Wałęsą.

    Warto przypomnieć, że ówcześnie Wałęsa był zaciekle atakowany przez Wyborczą. Wyborcza zajęła się niszczeniem Wałęsy (skutecznie), popierając Kuronia (fatalna koncepcja, z góry skazana na niepowodzenie), a ignorując Kwaśniewskiego, w którym nie widziała szczególnego zagrożenia. Zresztą Wyborcza zawsze miała słabość do postkomunistów i nawet w drugiej turze nie mogli zacząć nagle pisać, że postkomuna jest be, skoro wcześniej stawali na głowie, by ją bronić.

    I tak mieliśmy potkomunistę prezydentem. A reelekcja? Kwaśniewski nie był złym prezydentem to raz, oprócz tego miał parasol ochronny w mediach, wygrał w I turze.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX