Terlecki spotkał się w Sejmie z Banasiem. Dziennikarz nagrał obu. Nie byli zbyt rozmowni

Marian Banaś spotkał się w Sejmie z wicemarszałkiem i szefem klubu PiS Ryszardem Terleckim. Według doniesień reportera RMF FM wyszli ze spotkania osobno, a na pytania dziennikarza odpowiadali lakonicznie.
Zobacz wideo

Jak podaje RMF FM, poniedziałkowe spotkanie Ryszarda Terleckiego z Marianem Banasiem trwało ok. 20 minut. Według reportera stacji było "mocno ukrywane". Przemawiać ma za tym fakt, że rozmowa toczyła się nie w gabinecie wicemarszałka Terleckiego czy jego gabinecie szefa klubu, a pokoju dla posłów klubu PiS. Po rozmowie Terlecki i Banaś oddzielnie wychodzili z pomieszczenia. 

Na pytanie dziennikarza RMF FM, czego dotyczyło spotkanie, szef Najwyższej Izby Kontroli odpowiedział: - Pozew, który skierowałem przeciw TVN, przekazałem panu marszałkowi.

Zapytany, dlaczego przekazał pozew Terleckiemu, Banaś odparł krótko: - Żeby był zorientowany.

Prezes NIK powiedział dziennikarzowi, że "nie ma potrzeby", by złożył rezygnację. Twierdził też, że nie rozmawiał o tym z Terleckim.

Również wicemarszałek Sejmu po spotkaniu nie był zbyt rozmowny. Na pytanie, czy namawiał Banasia do rezygnacji, powiedział, że jest "za wcześnie, by o tym mówić". - Czekamy na raport CBA - dodał.

Sprawa Mariana Banasia i kontrola CBA

W ubiegłym tygodniu zakończyła się kontrola CBA dotycząca oświadczeń majątkowych szefa NIK Mariana Banasia. Postępowanie miało wykazać nieprawidłowości, ale biuro nie informuje, jakie. Banaś jest prezesem NIK od 30 sierpnia. Po publikacji w mediach materiałów o jego oświadczeniach majątkowych i nieruchomości w Krakowie, udał się na bezpłatny urlop. 17 października wrócił do pracy. Szef NIK skierował przeciwko redakcji TVN pozew w związku z reportażem "Superwizjera" na temat jego oświadczeń majątkowych i posiadanych nieruchomości.

Więcej o: