KRS o aferze hejterskiej w ministerstwie sprawiedliwości: "Sędziowie nie złamali prawa"

Krajowa Rada Sądownictwa wypowiedziała się na temat tzw. afery hejterskiej w Ministerstwie Sprawiedliwości. W czwartkowym stanowisku Rada stwierdziła, że sędziowie Jarosław Dudzicz, Maciej Nawacki i Dariusz Drajewicz, którzy mieli brać udział w koordynowanej w resorcie akcji dyskredytowania kolegów, "nie naruszyli zasad etyki"

Krajowa Rada Sądownictwa opublikowała stanowisko w sprawie "zorganizowanej akcji insynuacji i oskarżeń wobec sędziów".

Sędziowie, nic się nie stało

Możemy w nim przeczytać, że:

(...) nie ujawniono w dostępnych i analizowanych źródłach wypowiedzi sędziów członków KRS, które pozwalałyby na sformułowanie wobec nich zarzutów naruszenia prawa, ślubowania sędziowskiego ani zasad etyki sędziowskiej.

Chodzi o sędziów KRS Jarosława Dudzicza, Macieja Nawackiego i Dariusza Drajewicza, którzy uczestniczyli w akcji dyskredytacji koordynowanej z poziomu resortu, a także Tomasza Szmydta (męża informatorki "malej Emi") z biura prawnego Rady. "Aferę hejterską" miał koordynować w ministerstwie były wiceszef resortu sprawiedliwości Łukasz Piebiak.

Jednocześnie KRS uznała za naganne "zachowanie sędziego, który mając uzasadnione podejrzenie czynu naruszającego prawo i zasady etyki sędziowskiej przez innego sędziego, poinformował o tym media bez jednoczesnego zawiadomienia organów ścigania".

Po ujawnieniu afery Łukasz Piebiak podał się do dymisji

Sędzia Tomasz Szmydt został odwołany z funkcji dyrektora wydziału prawnego Biura KRS i czasowo odsunięty od orzekania, następnie jednak został przywrócony do obowiązków przez Sąd Dyscyplinarny NSA.

Łukasz Piebiak podał się do dymisji, a jego obowiązki wiceszefa resortu przejęła Anna Dalkowska.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro o "aferze Piebiaka" wypowiedział się jako o "wielkiej kłótni w rodzinie sędziowskiej".

Pierwsze doniesienia o zaangażowaniu urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości w akcję dyskredytowania sędziów sprzeciwiających się reformie wymiaru sprawiedliwości pojawiły się w sierpniu. Portal Onet opublikował korespondencję, którą z internetową hejterką Emilią miał prowadzić wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak oraz niektórzy sędziowie i urzędnicy. Rozmowa dotyczyła sposobów na dyskredytowanie sędziów krytycznych wobec zmian w wymiarze sprawiedliwości.

Afera Piebiaka. To trzeba wiedzieć