PiS już próbował przeciągnąć senatora PO? Tomasz Grodzki: Byłem pytany, czy nie dałbym się wynająć

- Byłem sondowany, czy nie wynająłbym się dla obozu rządzącego jako minister zdrowia - powiedział senator Koalicji Obywatelskiej prof. Tomasz Grodzki. - Przypuszczam, że w 30 sekund dostałbym tekę ministra, gdybym taką wolę wyraził - dodał.
Zobacz wideo

Ze słów senatora Tomasza Grodzkiego wynika, że ważny polityk z obozu Zjednoczonej Prawicy chciał zrobić z nim "deal". - Byłem sondowany, czy nie wynająłbym się dla obozu rządzącego jako minister zdrowia. To oznacza, że ten program, który prezentowałem podobał się po obu stronach. To, że zdobyłem najlepszy wynik ze wszystkich lekarzy startujących do Sejmu i Senatu z całej Polski oznacza, że ludziom się ten program podoba i oczekiwali, że będzie wdrażany - zdradził w audycji "W rytmie wydarzeń" na antenie Radia Plus prof. Tomasz Grodzki, senator KO ze Szczecina.

Tomasz Grodzki: Poważny polityk pytał, czy nie dałbym się wynająć

Jak dodał senator, oferta przyszła "ze strony koalicjantów PiS". Miał ją złożyć "poważny polityk".

- Ze strony koalicjantów PiS, przez poważnego polityka byłem pytany, czy nie dałbym się wynająć dla drugiej strony. Przypuszczam, że w 30 sekund dostałbym tekę ministra, gdybym taką wolę wyraził. Nie mogę więcej powiedzieć, fakt taki zaistniał i nie muszę dodawać, że uważam się za człowieka przyzwoitego, więc grzecznie odmówiłem - mówił dalej prof. Tomasz Grodzki. Dodał, że niczego więcej nie powie, bo "nie został upoważniony" przez osobę, z którą rozmawiał.

Zapytany, czy to była poważna propozycja, odpowiedział: - Takie odniosłem wrażenie.

Grzegorz Schetyna o "próbie politycznej korupcji"

W rozmowie z TVN24 senator Grodzki powtórzył, że zaproponowano mu, by "podjął się jako fachowiec" realizacji programu zdrowotnego. - Nie trzeba mieć wielkiej wyobraźni, żeby się domyślać, że chodzi raczej o arytmetykę senacką. Każdy przeciągnięty na stronę PiS senator jest niezwykle cenny - powiedział. 

Do ewentualnych prób przeciągania przez PiS senatorów na swoją stronę odniósł się Grzegorz Schetyna. "Ostrzegam, każda próba korupcji politycznej ze strony PiS wobec wybranych w demokratycznych wyborach z woli suwerena senatorów opozycji będzie ujawniana i piętnowana" - napisał szef PO.

W Polsat News o przypadek Grodzkiego zapytany został Stanisław Karczewski. - Gdyby ktoś do mnie przyszedł z taką propozycją, to ja bym na ten temat nie mówił. Na pewno bym nie poszedł do mediów i o tej propozycji powiedział, bo to jest kuchnia polityczna - powiedział.

Więcej o: