"Jeżeli tak zrobią, będziemy mieli kryzys". Wiceszef PiS mocno odpowiada na sugestie ws. zmiany premiera

Należące do Zjednoczonej Prawicy frakcje Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina zdobyły w wyborach tyle mandatów, że bez nich PiS nie ma większości w Sejmie. To może wpłynąć na skład rządu, o czym już mówią politycy obydwu ugrupowań. Ale żądanie zmiany premiera może wywołać "kryzys" - groził wiceprezes PiS Adam Lipiński.
Zobacz wideo

Koalicjanci PiS-u mogą oczekiwać zmian w rządzie - wynika z informacji przedstawionych w "Faktach" TVN. Zjednoczona Prawica w wyborach uzyskała 235 mandatów, jednak 36 z nich zdobyli nie członkowie PiS, a dwóch koalicjantów - Porozumienie Jarosława Gowina i Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry. Porozumienie ma też dwóch senatorów. 

Po takich wynikach od razu pojawiły się pytania o to, jak nowy układ sił na prawicy wpłynie na skład rządu. O to dziennikarz TVN pytał europosła Patryka Jakiego, który należy do frakcji Ziobry. - Wygraliśmy te wybory zdecydowanie. Ale mimo wszystko na pewno potrzebna jest refleksja i potrzebne są zmiany - powiedział. Pytany o to, czy pewne jest pozostanie Mateusza Morawieckiego na fotelu premiera, Jaki odparł: "Potrzebna jest rozmowa na ten temat. Ale najpierw w gronie koalicyjnym". "Fakty" podają, że sugerowanie wymiany premiera to "strategia negocjacyjna" frakcji Ziobry. 

To nie podoba się niektórym politykom PiS. - Jeżeli tak zrobią, to będziemy mieli kryzys. Ale ofiarą tego kryzysu będzie nie PiS, ale koalicjanci - powiedział pytany o sugestie zmiany premiera Adam Lipiński, jeden z wiceprezesów PiS.

Gowin zapewnia: Premierem pozostanie Morawiecki

Z kolei Kamil Bortniczuk z Porozumienia mówił "Faktom", że "prostym wnioskiem" jest to, że większa liczba posłów frakcji powinna przełożyć się na "większy wpływ na rzeczywistość". 

Jednak sam Jarosław Gowin zapewniał w rozmowie z Anitą Werner w „Faktach po faktach”, że Morawiecki pozostanie premierem po wyborach. - Sprawa jest poza dyskusją. Tego kandydata wskazała główna partia naszego obozu, czyli PiS - powiedział i dodał, że Porozumienie już formalnie poparło tę kandydaturę. 

Już w poniedziałek pisaliśmy w Gazecie.pl, że po takim wyniku wyborów wzrośnie pozycja Zbigniewa Ziobry i może on wprost domagać się pozycji wicepremiera. 

Więcej o: