Schetyna przegrywa z kandydatką PiS, Zimoch przebija Glińskiego. Wielcy przegrani wyborów

Stanisław Piotrowicz i Tomasz Cimoszewicz prawdopodobnie pożegnają się z Sejmem, a niektóre z "jedynek" na listach zostały pokonane przez kandydatów z dalszych miejsc. Tomasz Zimoch zdobył więcej głosów, niż wicepremier Piotr Gliński. Oto niektórzy z przegranych wyborów parlamentarnych.

Wyniki wyborów parlamentarnych są już znane w 90 proc. i - choć wciąż nie wszystko wiadomo - to już możemy mówić o zwycięzcach i przegranych. W przypadku niektórych polityków trudno mówić o sukcesie nawet, jeśli udało im się zdobyć mandat.

Szeroko komentowanym przykładem jest wynik Grzegorza Schetyny. Wg wyników po podliczeniu 95 proc. komisji we Wrocławiu przewodniczący Platformy Obywatelskiej zdobył głosów 64 tys. głosów - ponad 20 tys. mniej od liderki listy PiS Mirosławy Stachowiak-Różeckiej, na którą zagłosowało 87 tys. osób.

Z kolei prezes Prawa i Sprawiedliwości okazał się o wiele mniej popularny w Warszawie od Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, która była kandydatką KO na premiera. Wg wyników z 89 proc. komisji na liderkę listy KO zagłosowało 346 tys. osób., a na Kaczyńskiego o ponad 140 tys. mniej - 206 tys. 

>>Politycy o wczesnych wynikach wyborów. Komentarze i reakcje w sztabach:

Zobacz wideo

Kiepskie wyniki "jedynek" Neumanna i Grupińskiego

W kilku okręgach liderzy partii, startujący z wysokich miejsc, otrzymali mniej głosów niż inni kandydaci. W przypadku niektórych może to zaważyć o mandacie (jednak z przesądzeniem o tym trzeba poczekać na ostateczne wyniki).   

W Poznaniu (wg wyników z 92 proc. komisji) Rafał Grupiński na drugim miejscu na liście KO zdobył 16 tys. głosów - mniej nie tylko od "jedynki" Joanny Jaśkowiak, ale też Adama Szłapki, Waldego Dzikowskiego i startującego z ostatniego miejsca aktywisty Franka Sterczewskiego. 

Z kolei w okręgu nr 25 Sławomir Neumann, do niedawna szef klubu parlamentarnego PO-KO, wg danych z 89 proc. komisji zdobył z pierwszego miejsca 21 tys. głosów - mniej od trojga kolejnych kandydatów: Jarosława Wałęsy (51 tys.), Agnieszki Pomaski (32 tys.) i Piotra Adamowicza (34 tys.). Neumann zrezygnował ze stanowiska szefa klubu na krótko przed wyborami po tym, jak TVP Info ujawniło nagranie jego rozmowy z lokalnymi działaczami PO.

W okręgu nr 41. (Łódź) mandat zdobył m.in. wicepremier Piotr Gliński, "jedynka" PiS w okręgu. Jednak wg wyników z 97 proc. komisji zdobył mniej głosów, niż "jedynka" KO Tomasz Zimoch oraz startujący z trzeciego miejsca kandydat PiS Waldemar Buda. 

Sejm bez Piotrowicza i Cimoszewicza?

W okręgu nr 24 (Białystok) "dwójka" na liście KO Krzysztof Truskolaski zdobył ponad dwa razy więcej głosów od "jedynki" Roberta Tyszkiewicza, szefa sztabu wyborczego Bronisława Komorowskiego w przegranej kampanii prezydenckiej w 2015 roku. Z kolei startujący tam z ostatniego miejsca poseł Tomasz Cimoszewicz prawdopodobnie stracił mandat, o czym sam poinformował na Twitterze. 

"Czas się żegnać kochani. Dzięki za te 4 lata. Nie przestanę wspierać ludzi niszczonych przez obecną władzę. Rzeczywistość w której obudziła się Polska jest dramatyczna" - napisał i pogratulował Truskolaskiemu. 

Z kolei spośród posłów PiS mandat może stracił Stanisław Piotrowicz, były prokurator i twarz PiS-owskich zmian w wymiarze sprawiedliwości. 

Wg wyników ze 100 proc. komisji w okręgu nr 22 (Krosno) PiS otrzymało aż 63 proc. głosów. Jednak kandydujący tam z 5. miejsca Piotrowicz uzyskał dopiero 9. miejsce i możliwe, że nie uzyska mandatu. Do kandydata z kolejnym wynikiem brakuje mu ok. tysiąc głosów.

Poza parlamentem znajdzie się także były minister zdrowia i senator Konstanty Radziwiłł. Po przeliczeniu 86 proc. komisji zdecydowanie przegrywa on z Michałem Kamińskim w wyborach do Senatu w okręgu nr 41.