Zbigniew Gryglas o programie PiS. Samorząd dziennikarski ma "eliminować z zawodu czarne owce"

- Chodzi o to, żeby środowiska były zorganizowane i w skrajnych przypadkach eliminowały czarne owce - powiedział Zbigniew Gryglas, pytany o zapowiedziany w programie Prawa i Sprawiedliwości "samorząd dziennikarski". Przyznał także, że głosowałby za objęciem wojska ustawą dezubekizacyjną.
Zobacz wideo

Samorząd dziennikarski

Zbigniew Gryglas, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w wywiadzie dla Storytel został zapytany o zapowiedziany w programie jego partii "samorząd dziennikarski". Wyjaśnił, że jego celem będzie "wzmocnienie profesji" i piętnowanie negatywnych zachowań. - Chodzi o to, żeby środowiska były zorganizowane i w skrajnych przypadkach eliminowały czarne owce - powiedział.

Gryglas zapytany, czy po negatywnej ocenie danego dziennikarza przez samorząd nie będzie mógł już wykonywać swojego zawodu, powiedział, że nie wie, jak dokładnie miałoby to wyglądać. - Jestem przekonany, że wy, dziennikarze, jesteście na tyle niezależni, że sobie poradzicie - dodał.

Ustawa dezubekizacyjna

Witold Jurasz, prowadzący rozmowę, zadał Gryglasowi pytanie na temat objęcia wojska ustawą dezubekizacyjną przez Prawo i Sprawiedliwość w trakcie nowej kadencji. - Nie znam dokładnie planów resortu, ale być może ta sprawa zostanie rozwiązana - powiedział poseł PiS. Wyznał, że sam głosowałby za wprowadzeniem takich przepisów. Polityk dodał, że w przypadku emerytur wojskowych zostałby zastosowany taki sam mechanizm odwoławczy, który działa w ramach obecnie obowiązującej ustawy dezubekizacyjnej. - Stosowałbym jedną zasadę dla wszystkich. Proces odwoławczy byłby potrzebny, bo różne były losy Polaków - wyjaśnił Gryglas.

Zbigniew Gryglas - z Nowoczesnej do PiS

Przypomnijmy, Zbigniew Gryglas dostał się do Sejmu z list Nowoczesnej, otrzymując niewiele ponad 1000 głosów, co daje najgorszy wynik wśród wszystkich osób, które w 2015 roku weszły do Sejmu. Gryglas startował w tym samym okręgu (warszawskim), co Ryszard Petru, który zdobył niemal 130 tys. głosów. 

W październiku 2017 poseł odszedł z Nowoczesnej z powodów - jak mówił - różnic światopoglądowych. Miesiąc później współtworzył partię Porozumienie Jarosława Gowina, której został wiceprezesem. W grudniu dołączył do klubu parlamentarnego PiS.