Sondaż: rządy PiS na 3+. Teraz "wynik PiS jest najbardziej nieprzewidywalny"

Jacek Gądek
Polacy oceniają rządy Prawa i Sprawiedliwości na 3+ w skali szkolnej. Tak wynika z sondażu Kantar dla Gazeta.pl, "Gazety Wyborczej" i radia TOK FM. "Jedynkę" stawia PiS-owi co piąty wyborca. Dla 8 proc. osób rządy PiS są na "szóstkę".

Polacy wystawiają rządom PiS następujące oceny. "Jedynkę" wystawia 21 proc. "Dwójkę" - 14 proc. "Dostateczny" - 17 proc. "Dobry" - 22 proc. "Bardzo dobry" - 16 proc. A "celujący" 8 proc.

embed

W sondażu Kantar zapytaliśmy Polaków, jak w szkolnej skali (1-6) oceniają jakość rządów Prawa i Sprawiedliwości. Średnia ocena to dokładnie 3,22, a więc 3+. Mężczyźni (ocena 3,4) oceniają je wyżej niż kobiety (3,1). To odzwierciedlenie generalnej zasady, że panowie częściej popierają PiS, a kobiety są wobec prawicy bardziej sceptyczne.

Ciekawie są oceny ludzi w zależności od wieku. Ankietowani w przedziale 18-24 lat oceniają rządy PiS na 3,2, ale już ich o kilka lat starsi koledzy i koleżanki (przedział 25-34 lat) są najbardziej krytyczni wobec PiS: 2,8. Ludzie 35+ wystawiają 3,3. Osoby 45+ mówią o nocie 3,4. Osoby 60+ wystawiają 3,3.

Najlepszego zdania o rządach PiS są osoby z wykształceniu podstawowym i zawodowym: 3,7. Matura sprawia, że ocena pikuje do 3,2, a absolwenci wyższych uczelni wystawiają PiS-owi ledwo 2,5.

Mieszkańcy wsi wystawiają wyższą ocenę niż średnia: 3,6. Im większe miasto, tym ocena niższa. W miastach do 100 tys. to 3,3. W ośrodkach do pół miliona mieszkańców tylko 2,7. A w metropoliach 2,6.

To nie dziwne, że wyborcy PiS wysoko oceniają rządy swoich faworytów, ale skala już może nieco zaskakiwać: 4,7. Na "celujący" ocenia je aż 20 proc. wyborców PiS. Na "bardzo dobry" 39 proc. Na "dobry" PiS zasługuje w oczach 36 proc. Na "dostateczny" wskazuje zaledwie 4 proc. O dwói nikt nie wspomniał, a ocenę "niedostateczną" wystawił 1 procent.

Wyborcy opozycji są z gruntu krytyczni. 47 proc. wystawia lufę. 25 proc. - "dopuszczający". 22 proc. "dostateczny". "Dobry" - zaledwie 4 proc. A "bardzo dobry" - 2 proc. Łącznie wszyscy wyborcy opozycji wystawiają PiS-owi mierną ocenę 1,9.

Najbardziej krytyczni są przy tym wyborcy Koalicji Obywatelskiej (1,8), potem Lewicy (2), Konfederacji (2,4), a stosunkowo najwyższą notę (2,6) wystawiają wyborcy PSL.

- Krytycyzm elektoratu opozycji jest większy niż entuzjazm wyborców PiS - zauważa prof. Chwedoruk.

Co ciekawe, nie najgorzej PiS oceniają ankietowani, którzy nie chcą iść na wybory albo nie wiedzą jeszcze, na kogo zagłosować: 3,3. To dlatego PiS usiłuje w kampanii próbuje zmobilizować ludzi do głosowania, a motywacją ma być obrona 500+, niższego wieku emerytalnego czy 13. emerytury.

Prof. Chwedoruk: - Już w wyborach do Parlamentu Europejskiego pojawiła się grupa wyborców, która tylko  okazjonalnie pojawiała się przy urnach, a wtedy poparła PiS. To potwierdza znaczenie pytania o frekwencję. Generalnie im bliższa rekordu frekwencja, tym lepiej dla PiS. Jeśli ktoś waha się albo nie interesuje się polityką, to statystycznie częściej wybierze PiS niż którekolwiek ugrupowanie opozycyjne. To rewolucyjna zmiana w polskiej polityce, bo przywykliśmy do obrazu PiS jako partii zamkniętej w swoim żelaznym elektoracie. Teraz jest odwrotnie: wynik PiS jest jednym z najbardziej nieprzewidywalnych elementów polskiej polityki, właśnie ze względu na liczny udział wyborców, którzy na co dzień nie są "konsumentami" polityki.

Jasno widać, dlaczego część wyborców wystawia PiS-owi wysokie noty. 4,5 dają partii Jarosława Kaczyńskiego ludzie, których sytuacja finansowa się poprawiła. A ci, którzy wiążą z kolejną kadencją PiS nadzieje na dalsze napełnianie portfeli, wystawiają aż 4,7. - Nie mam wątpliwości, że to kwestie społeczno-gospodarcze są tymi, które czynią oceny PiS tak wysokimi - ocenia prof. Rafał Chwedoruk. Czyli na przykład transfery socjalne i niskie bezrobocie.

Ludzie wierzący wystawiają PiS-owi ocenę 3,4. A niewierzący zaledwie 1,8. Widać też korelację z praktykami religijnymi. Osoby chodzące do kościoła dają PiS-owi 3,6, a stroniący od praktyk 2,6. Słowem: im ktoś bardziej zaangażowany w życie religijne, tym wyżej ocenia partię rządzącą.

Wyższe dochody na rękę, tym większy krytycyzm wobec PiS. Przy dochodach do 1,5 tys. zł ludzie wystawiają średnią ocenę 3,6, a ci z ponad 7 tys. zł dochodu zaledwie 2,7.

Jak zarządzają finansami?

embed

Wpływ na postrzeganie jakości rządów ma przekonanie o uczciwości rządów - słowem, czy partia kradnie (w sondażu ujęto to tak: Jak generalnie ocenia Pan(i) uczciwość polityków rządu PiS w zakresie dysponowania finansami?).

21 proc. badanych powiedziało, że "są uczciwi, trudno im coś zarzucić".

37 proc., że "czasem są uczciwi, a czasem nie, ale taka jest polityka".

Także 37 proc. uważa, że "są nieuczciwi, mają wiele na sumieniu" A 5 proc. nie ma zdania.

Jak te oceny wyglądają w samym tylko elektoracie PiS? 53 wyborców PiS sądzi, że "są uczciwi", ale już 44 proc. patrzy trzeźwiej i odpowiada, że "czasem są uczciwi, a czasem nie, ale taka jest polityka". Wedle raptem co setnej osoby chcącej głosować na partię Jarosława Kaczyńskiego "są nieuczciwi, mają wiele na sumieniu". Co ciekawe, wśród osób oceniających rządy PiS najwyżej (6), aż 26 proc. osób uznaje, że "czasem są uczciwi, a czasem nie".

- Nie zdajemy sobie sprawy ze skali zmiany społecznej świadomości. Polityka jest deprecjonowana, a polityk nie może czegoś zrobić, bo rynki finansowe i międzynarodowe, bo traktaty unijne albo ograniczenia budżetowe nie pozwalają. Tymczasem PiS prowadziło klasyczną politykę: coś obiecywali i to realizowali. Z tego wynika tak wysoka ocena - dodaje prof. Rafał Chwedoruk.

Więcej o: