Nowy sondaż: PiS popełniło błąd ws. Mariana Banasia. Szefem NIK powinien zostać ktoś inny

PiS popełniło błąd, wybierając Mariana Banasia na szefa Najwyższej Izby Kontroli - tak uznało aż 52 procent ankietowanych w nowym badaniu opublikowanym przez "Rzeczpospolitą". Niedługo po powołaniu nowego prezesa NIK stacja TVN wyemitowała w "Superwizjerze" kompromitujący go materiał.
Zobacz wideo

Według aż 52 proc. uczestników najnowszego sondażu SW Research dla "Rzeczpospolitej" powołanie Banasia na prezesa NIK było błędem partii rządzącej.

PiS popełniło błąd - tak uważają Polacy

35,6 proc. ankietowanych nie ma zdania w tej sprawie.12,4 proc. respondentów uważa zaś, że PiS postąpiło słusznie, powołując "pancernego Mariana".

- Częściej na błąd w tej sprawie wskazują mężczyźni (54 proc.), osoby o wykształceniu wyższym (54%) oraz badani z miast od 100 do 199 tys. mieszkańców (65 proc.). Wraz ze wzrostem wieku rośnie odsetek osób, które uważają, że Marian Banaś na stanowisku prezesa NIK to błąd - powiedział gazecie Piotr Zimolzak z SW Research.

Marian Banaś został wybrany na szefa NIK 30 sierpnia - za jego powołaniem głosowało 243 posłów, w tym 228 z PiS (większość bezwzględna w tym głosowaniu wynosiła 204 głosy).

Afera z kamienicą w tle

Z reportażu "Superwizjera" TVN wynika, że w kamienicy należącej do Mariana Banasia działa pensjonat z pokojami na godziny. Właśnie przez tę nieruchomość oświadczenie majątkowe Banasia jest nadal kontrolowane przez CBA. W nieruchomości ważnego polityka dziennikarz spotkał znanego w Krakowie przestępcę zarabiającego na agencjach towarzyskich.

Jak ustalił TVN, kamienica na krakowskim Podgórzu stanowi zastaw kredytu w wysokości 2,6 mln zł. Otrzymała go spółka syna Mariana Banasia - Room4You.

Do czasu zakończenia kontroli oświadczeń majątkowych przeprowadzanej przez CBA, Marian Banaś pozostanie na bezpłatnym urlopie. Jego obowiązki przejęła Małgorzata Motylow, nieznana wcześniej w PiS kontrolerka NIK z Trójmiasta, prywatnie znajoma Marty Kaczyńskiej.

Gersdorf odmawia dostępu do dokumentów

Redakcja "Gazety Wyborczej" wystąpiła o wydanie oświadczenia majątkowego Banasia po materiale TVN na jego temat. Chodziło o uwierzytelnioną kopię jego ostatniego sprawozdania. Jednak prezeska Małgorzata Gersdorf nie wyraziła na to zgody. Jej zdaniem nie ma "nadzwyczajnej okoliczności", która by to uzasadniała, są za to organy, które kontrolują oświadczenia osób pełniących funkcje publiczne.

Okazuje się, że niektóre fakty niewygodne dla Banasia zatrzymała dla siebie również NIK. W marcu tego roku bowiem Najwyższa Izba Kontroli przygotowała raport o Krajowej Administracji Skarbowej. Ma być krytyczny wobec Mariana Banasia, jej ówczesnego szefa. Do tej pory nie został opublikowany pomimo upływu wielu miesięcy od rozpatrzenia zastrzeżeń pokontrolnych.