Wiceszef KRS namawia do głosowania w wyborach na kandydata PiS. "Głos na Adama nie byłby głosem straconym"

Wiesław Johann, wiceprzewodniczący Krajowej Rady Sądownictwa, namawia w opublikowanym w sieci filmie do głosowania na Adama Borowskiego, kandydata PiS w wyborach parlamentarnych. Prezes Rady Leszek Mazur nie widzi w tym niczego nieodpowiedniego. - On w moim przekonaniu nie stanowi aktywnego udziału w kampanii politycznej - twierdzi.

Adam Borowski, działacz opozycyjny, wydawca i przewodniczący warszawskiego klubu "Gazety Polskiej", jest kandydatem PiS do Sejmu z listy w Warszawie. Jak się okazuje, jest też przyjacielem Wiesława Johanna, wiceprzewodniczącego KRS powołanego przez prezydenta Andrzeja Dudę na swojego przedstawiciela w Radzie. W związku z tym sędzia KRS wyświadczył Adamowi Borowskiemu przyjacielską przysługę i wystąpił w filmie, który namawia do głosowania na niego. 

"On w moim przekonaniu nie stanowi aktywnego udziału w kampanii politycznej"

W nagraniu sędzia Wiesław Johann opowiada m.in. o działaniach opozycyjnych i aktywnościach zawodowych Adama Borowskiego. - Dla mnie to człowiek legenda - stwierdza. Podkreśla, że jego przyjaciel jest "obdarzony niezwykłym temperamentem i ideą".

- Nie oczekuje wyróżnień, nie wypina piersi po medale, nie oczekuje stanowiska. (...) Jemu nie chodziło o zaszczyty, ale żeby działać, być rzetelnym i uczciwym - mówi w filmie.

W końcu sędzia KRS namawia do głosowania na Adama Borowskiego.

- Zbliżają się wybory, wiem, że Adam jest na liście PiS. (...) Myślę, że gdyby znalazł się w Sejmie to byłoby ważne dla niego, dla nas wszystkich. (...) Wydaje mi się, że głos na Adama nie byłby głosem straconym - podkreśla.

 

Szef KRS nie widzi problemu

Dla przewodniczącego KRS zaangażowanie sędziego Wiesława Johanna w kampanię wyborczą kandydata PiS nie jest niczym nieodpowiednim.

- On w moim przekonaniu nie stanowi aktywnego udziału w kampanii politycznej - stwierdził w rozmowie z RMF FM, mimo że, jak przyznaje, nie widział nagrania.

Kancelaria Prezydenta, jak podaje stacja, nie odniosła się do tego pory do politycznego zaangażowania wiceszefa Rady.

Więcej o: