Robert Biedroń o podwyżce płac w budżetówce: Kto się dziś zgodzi pracować za 1800 złotych?

Lider partii Wiosna Robert Biedroń jest zdania, że pensje pracowników budżetówki w Polsce są za niskie. Za przykład podał między innymi nauczycieli, których zachęca do "walki o swoje".
Zobacz wideo

Robert Biedroń był gościem programu "Graffiti" w Polsat News. Jednym z pierwszych tematów, jaki został poruszony był problem z zarobkami nauczycieli. Związek Nauczycielstwa Polskiego ma poinformować w środę, jaką formę strajku wybiorą pracownicy oświaty. Według lidera partii Wiosna, nauczyciele muszą zacząć "walczyć o swoje":

Walczyć o swoje. Jeżeli nauczyciele nie będą godnie opłacani, jeżeli zawód nauczyciela będzie wiecznym wolontariatem, a tak dzisiaj jest - 1840 złotych dla początkującego nauczyciela, to jest jałmużna. Będziemy mieli słabo wykształconych dzieci i młodzież, którzy nie będą nadążać za wykształceniem ich rówieśników z Europy.

Robert Biedroń o konieczności podwyżek płac w budżetówce

Robert Biedroń odniósł się także do niskich pensji nauczycieli oraz innych osób pracujących w budżetówce. Według polityka, pensja minimalna powinna zaczynać się od 3,5 tysiąca złotych, nawet dla osób, które dopiero zaczynają pracę. - Każda osoba, która zaczyna pracę w budżetówce, powinna otrzymać minimum 3,5 tysiące złotych pensji i później stopniowo awansować. Nauczyciel dyplomowany kończący swoją ścieżkę kariery powinien zarabiać 7 tys. zł brutto. To powinna być korona zawodów - zakończył lider Wiosny.

Szef sztabu wyborczego Lewicy w wyborach parlamentarnych przyznał, że taka podwyżka oznaczałaby dla budżetu państwa koszty kilku miliardów złotych rocznie. Dopytywany przez dziennikarza odpowiedział, że dla samych nauczycieli powinno zostać przeznaczonych około 5 mld złotych. - W całej budżetówce to oczywiście więcej, ale wtedy musielibyśmy wprowadzić te zasady do samorządu - podsumował polityk.

Robert Biedroń zwrócił też uwagę na rosnące płace w sektorze prywatnym oraz to, że sfera budżetowa nie nadąża za tym wzrostem. Lider Lewicy przyznał, że podwyżki dla pracowników budżetówki mogłyby być kosztem rzędu kilkudziesięciu miliardów złotych, ale inwestycja ta miałaby skutkować lepszą służbą zdrowia, edukacją i samorządem. - To jest inwestycja. Kto się dziś zgodzi pracować za 1800 złotych? To są bardzo słabe pieniądze - podsumował. Polityk zauważył, że oszczędności można szukać m.in. likwidując religie w szkołach, co przyniosłoby oszczędności rzędu około 2 mld złotych rocznie. - Mamy 31 tysięcy księży, a wie Pan ilu mamy pediatrów? 15 tysięcy. Ginekologów? 8 tysięcy - podsumował.

- Opozycja musi przypominać, że wielu ludziom wcale nie żyje się lepiej. Niektóre produkty wzrosły o ok. 300 procent. Czereśnie kosztują 60 złotych za kilogram, chleb zdrożał, masło zdrożało. Staniały tylko miksery elektryczne - to jest symbol sukcesu Prawa i Sprawiedliwości - zakończył swój wywiad szef Wiosny. 

Więcej o:
Komentarze (86)
Robert Biedroń o podwyżce płac w budżetówce: Kto się dziś zgodzi pracować za 1800 złotych?
Zaloguj się
  • gorillaglu

    Oceniono 6 razy 6

    Problem by się rozwiązał, gdyby wywalić wszystkie "balasty". Chyba Deloitte wyliczyło, że w Polsce jest 3x więcej pracowników urzędu skarbowego niż potrzeba do wykonywania funkcji. Niestety, ale od 30 lat (za komuny też, ale ten okres miał swoją specyfikę) wszyscy traktują pozycje urzędnicze jako przechowalnie dla różnych pociotków. Nie dość, że blokują miejsca pracy dla normalnych, zdolnych ludzi, to jeszcze siłą rzeczy zaniżają wynagrodzenie, bo trzeba nim jeszcze obdzielić Ziutka, stryja pana wojewody, którego rola sprowadza się do obejścia biurka dwa razy co dzień.

  • westgreg

    Oceniono 13 razy 5

    Gierek onegdaj uznał, że podwyżki wynagrodzeń przełożą się na wydajność pracy. Wyszło jak wyszło. Wynagrodzeniom nauczycieli dobrze przysłużyłoby się się uwolnienie ich zawodu z okowów socjalistycznych regulacji Karty Nauczyciela.

    Finansowanie nauki religii w szkołach z budżetu edukacyjnego, to hucpa. Jak samorządy chcą, to niech sobie finansują katechetów. Ale nie z dotacji celowej na edukację.

  • stop.polonizacji.europy

    Oceniono 11 razy 5

    Największym problemem budżetówki jest brak zróżnicowania zarobków, osoba, która odpowiada za ściąganie podatków (setki milionów złotych, korupcjogenne bardzo) czy systemy informatyczne, zarabia niewiele lepiej niż ktoś siedzący w okienku i przyjmujący druczki. Informatyk w policji czy wojsku, to jest niewielki procent zarobków w sektorze prywatnym, a jaka presja? To państwo od lat istnieje tylko teoretycznie a PiS to tylko umacnia, bo w mętnej wodzie...

  • sigillum.2

    Oceniono 18 razy 4

    Ile zarabiali pracownicy budżetówki w Słupsku, gdy "rządził" tam Biedroń? Nagle, gdy zaczął pobierać diety w euro, przejrzał na oczy?

  • cymesgeszefciarz

    Oceniono 12 razy 4

    Istotne jest to że pożyteczną społecznie (realną) pracę wykonują najczęściej tylko osoby siedzące w okienku, mające bezpośredni kontakt z petentem ... a bezproduktywne pierdzistołki "osadzone w gabinetach" otrzymują wynagrodzenia oderwane od realiów za picie kawki i generowanie dupochronów "kwitów" o przewałach nie wspominając ...żadnej realnej odpowiedzialności, większość ich etatów w pierdylionach agencji, funduszy, inspektoratów, nadzorach, urzędach wszelkiego szczebla jest całkowicie zbyteczna ...

  • piramidopolopirynowicz

    Oceniono 22 razy 4

    Bo księża są bardzo potrzebni, w odróżnieniu do pediatrów, czy tych, no - ginekologów - w imię ojca .. żeby to obcy chłop żonie do pochwy zaglądał? Tfu, pogonić ginekologów jak całą tą opozycję!

  • plac.czerwony

    Oceniono 22 razy 4

    A coś konkretnego? Np. religia won ze szkół. Pranie mózgów na koszt Watykanu.

  • ola-blue

    Oceniono 9 razy 3

    Godzimy się, bo np. na ścianie wschodniej praca jest tylko wtedy, gdy się popiera PiS. Masa kapusiów donosi pisim aparatczykom, kto ma jakie poglądy. PiS zeszmacił społeczeństwo

  • qulqa

    Oceniono 15 razy 3

    Panie Biedroń.
    Łamiąc dane słowo i wyjeżdżając do Brukseli pozbawił się Pan sam prawa głosu w polskich sprawach.
    Proszę zatem zajmować się tymi 'ważnymi sprawami europejskimi', o których Pan opowiadał.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX