Awantura o paragon. Minister chce przeprosin. Budka: Niech pozwie mnie w trybie wyborczym

Borys Budka podczas przedwyborczej debaty w TVP zaprezentował paragon za lek Valcyte, opiewający na ponad 2 tysiące złotych. Minister zdrowia wytknął mu, że ten medykament jest refundowany i kosztuje 3,20 zł, zaapelował też o przeprosiny. - Jeśli minister chce, niech pozwie mnie w trybie wyborczym - mówi Gazeta.pl Budka.
Zobacz wideo

Podczas debaty w TVP Info poseł PO Borys Budka zaprezentował "rachunek hańby rządu", czyli paragon z jednej z aptek. Na nim widniała kwota 2082,36 zł za wykupienie 2 opakowań leku Valcyte, który stosuje się m.in. po przeszczepach u dzieci. Zaraz po debacie podniosły się głosy, że jest to manipulacja, ponieważ ten lek jest od 1 września refundowany i kosztuje 3,20 zł.

Zareagował na to minister zdrowia Łukasz Szumowski, pisząc:

Panie pośle Budka - może Pan się nie zorientował, ale lek, o którym Pan mówił jest objęty refundacją i dla dzieci kosztuje 3,20. Zdrowie jest zbyt poważnym tematem, żeby wprowadzać Polaków w błąd. Czekamy na przeprosiny...

Za akcję Budka został skrytykowany też przez Michała Dworczyka, szefa Kancelarii Premiera, który wytykał, że ten lek od 1 września kosztuje właśnie 3,20 zł. "Niestety, to właśnie 'wiarygodność' KO w pigułce" - skwitował.

Jednocześnie zwracano uwagę na to, że sam paragon został wystawiony 30 września.

Sam Budka pisał na Twitterze, że "paragon jest dostępny od rana w mediach". Koledzy partyjni bronili go. M.in. były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz napisał:

Syrop dla dzieci po przeszczepach zostawiliśmy w 2015 r. w cenie 3,20 zł dla pacjentów. Cena rosła od 2015 do z 3,2 do ponad 1000 zł. Dopiero od września tego roku, przed wyborami, cenę zmniejszono. Przez 4 lata rodzice płacili w aptece dramatycznie wysokie ceny.

Budka o paragonie: To ludzi trzeba przeprosić

Zwróciliśmy się do Borysa Budki o komentarz w tej sprawie. Pytany o to, jak to się stało, że za lek refundowany od 1 września ktoś zapłacił całą kwotę, czyli ponad 1000 zł od sztuki, odpowiedział, że to pytania, które trzeba skierować do ministerstwa zdrowia.

- Ten lek przez ponad 3 lata rządów PiS kosztował około 1000 zł, to jest clou problemu, to chciałem pokazać tym paragonem. Dopiero teraz, pomimo kilku lat apelowania o jego refundację, PiS coś zmieniło - mówi.

Co poseł PO sądzi o apelach ministra zdrowia o przeprosiny? Borys Budka kwituje krótko:

To ludzi trzeba przeprosić, że dopiero teraz zajęto się refundacją. A jeśli minister chce, niech pozwie mnie w trybie wyborczym.
Więcej o: