Janina Ochojska o leczeniu onkologicznym: Kroplówki na zatłoczonych korytarzach, system daje w kość

Europosłanka Janina Ochojska opisała, jak wygląda rzeczywistość pacjentów kierowanych na tak zwaną szybką ścieżkę leczenia onkologicznego. - Ludzie, którzy siedzą na krzesełkach, bo brakuje dla nich leżanek i kroplówkę dostają na korytarzu, nie mają gdzie zjeść posiłku - opowiadała Ochojska, która sama zmaga się z chorobą nowotworową.
Zobacz wideo

Janina Ochojska najpierw na sobotniej konwencji Koalicji Europejskiej w Krakowie, a później w studiu "Faktów po faktach" opowiedziała o realiach leczenia pacjentów onkologicznych. Cały czas podkreślała, że ze względu na pełnioną przez siebie funkcję jest w jakimś zakresie pacjentką uprzywilejowaną, choć też czeka w długich kolejkach.

Tłok na korytarzach, brakuje leżanek

- Widok ludzi czekających na korytarzach, te ciasne korytarze. Ja chodzę o kulach, muszę zawsze poprosić, żeby ktoś przesunął nogi, żebym mogła przejść. Ludzie, którzy siedzą na krzesełkach, bo brakuje dla nich leżanek i kroplówkę dostają na korytarzu. Ludzie nie mają gdzie zjeść posiłku - zdradziła Ochojska, dodając, że "system daje w kość". W takich chwilach europosłanka nie ma wątpliwości, że "służby zdrowia tak naprawdę żadnemu rządowi nie udało się naprawić".

Pacjenci onkologiczni potrzebują wielu różnych lekarzy, nie mają do nich dostępu

- Karta DiLO, która daje tę szybką ścieżkę (...), kończy się w momencie zakończenia leczenia i to tylko w zakresie onkologicznym - powiedziała Ochojska. A potrzeby pacjentów onkologicznych są o wiele większe. 

- Daje w kość też to, że jest potrzebna również pomoc innych specjalistów. Ja walczę nie tylko z rakiem, ale mam też inne choroby. Umawianie kolejnych specjalistów jest dosyć trudne - stwierdziła europarlamentarzystka i założycielka Polskiej Akcji Humanitarnej. 

Zakończyła refleksją, że pacjenci najlepiej wspominają czasy sprzed powstania NFZ, kiedy każde województwo samodzielnie dysponowało funduszami na ochronę zdrowia.