Jest wniosek o unieważnienie mandatów europosłów PiS. "Czuję się mocno rozbawiony"

W Parlamencie Europejskim złożono wniosek o unieważnienie mandatów europosłów PiS wybranych w tegorocznych wyborach. Powód? Mieli uzyskiwać wsparcie od mediów publicznych w trakcie kampanii. Autorzy pisma nie ukrywają, że wniosek jest bezprecedensowy, tymczasem politycy PiS nie kryją rozbawienia całą sprawą.
Zobacz wideo

Organizacja Obserwatorium Wyborcze, zajmująca się - jak można wyczytać na jej stronie - "oceną zgodności prawa wyborczego i procesu wyborczego z podstawowymi zasadami demokracji", na początku września tego roku ruszyła z akcją mającą na celu unieważnienie mandatów europosłów z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. Zbiórkę podpisów pod takim wnioskiem reklamowano hasłem "Pomóż wyrzucić uzurpatorów z Parlamentu Europejskiego".

Europosłowe PiS zostali wybrani dzięki zmasowanej propagandzie państwowej (robionej przede wszystkim przez TVP), a więc w sposób niespełniający standardów demokratycznych. Ich mandaty powinny więc zostać unieważnione

- takimi słowami zapowiadano akcję. W sobotę w TOK FM, jeden z przedstawicieli Obserwatorium, autor wniosku, Marcin Skubiszewski, przekazał, że złożył już taki dokument w Parlamencie Europejskim, liczy on 88 stron i ma być procedowany w październiku. - Taki wniosek jest absolutnie bezprecedensowy, nie było jeszcze w PE czegoś takiego - mówił w rozgłośni.

Czarnecki kpi: Talent do pisania scenariuszy do komedii

Jeden z 27 obecnych europosłów Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Czarnecki, nie krył rozbawienia całą sytuacją. W rozmowie z Wirtualną Polską ocenił, że Marcin Skubiszewski ma "talent do pisania scenariuszy do komedii" i w tej materii "jest przed nim duża przyszłość".

Ma predyspozycje do tworzenia absurdalnych sytuacji i budowania wokół tego intryg. Jak słyszę o takim wniosku, to czuję się mocno rozbawiony

- powiedział Czarnecki.