Wybory parlamentarne 2019. Jachira: Dopiero się rozkręcam, nie wszyscy muszą mnie lubić

- Uważam, że moja satyra nigdy nie przekroczyła tego poziomu, jakby agresji, który robi obecna partia rządząca - powiedziała w "Polsat News" kandydatka Koalicji Obywatelskiej w wyborach parlamentarnych Klaudia Jachira. Zapewniła, że nie zrezygnuje z udziału w wyborach.
Zobacz wideo

- Dużo osób do mnie pisze, że w życiu nie zagłosowałoby na Koalicję Obywatelską, gdyby nie moja kandydatura. Jestem pewna, że tylko dzięki wyrazistym osobom, jak ja, ma szansę wygrać. Absolutnie nie rezygnuję, rozkręcam się. Nie wszyscy muszą mnie lubić - powiedziała Klaudia Jachira w programie "Polityka na ostro" Polsat News.

Jachira: Jak komuś się nie podoba żart, może zagłosować na inną osobę

Na pytanie Agnieszki Gozdyry, czy również z trybuny sejmowej będzie pokazywała satyryczne scenki, stwierdziła: - Nie wiem, jakie będą realia w Sejmie, nie wiem, czy będzie czas na żarty, czy będzie czas na rozliczanie obecnej władzy. Czasem jest tak, że satyra i ironia są jedyną bronią.

Jachira twierdzi, że nie jest obciążeniem dla Koalicji Obywatelskiej. - Uważam, że moja satyra nigdy nie przekroczyła tego poziomu, jakby agresji, który robi obecna partia rządząca. W Koalicji jest naprawdę dużo ludzi. Jak komuś się nie podoba mój żart, to może zagłosować na inną osobę - stwierdziła.

Kandydująca z 13. miejsca w Warszawie satyryczka odniosła się do kontrowersyjnego zdjęcia zrobionego przed pomnikiem Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego. Na fotografii Jachira trzyma transparent  z hasłem "Bób, Hummus, Włoszczyzna", nawiązujące do dewizy "Bóg, Honor, Ojczyzna". - Przeprosiłam osoby, które poczuły się urażone. Chciałam powiedzieć, że mam pełen szacunek dla osób, które poświęcały życie dla nas, dla wolności, walczyły o ojczyznę. Mam też wielki szacunek dla tych młodych ludzi-bohaterów, którzy walczą o zmianę klimatu i walczą o zapobieżenie katastrofy klimatycznej. To są też bohaterowie - stwierdziła.

Więcej o: